Zgodnie z zapowiedziami najciekawiej było w I lidze, gdzie odbyły się derby Górnego Śląska i Łodzi. Zacznijmy jednak od piątkowych meczów:
Na Nowej Hucie zwycięstwa Arkowców z Wisłą nie miał niestety okazji nikt oglądać na żywo z powodu zamknięcia stadionu po sosnowieckich wybrykach wiślaków.
Natomiast w Kielcach gościli kibice Polonii Bytom. Grupa liczyła 670 osób, a znajdowało się w niej oprócz gości z Górnego Śląska 9 Arkowców i 15 zgodowiczów z Odry Opole. Poloniści trenują nową przyśpiewkę. Filmik z dopingu:
Zabrakło takiego wsparcia piłkarzom Polonii, ale z Warszawy, w Gdańsku. Kibice "Czarnych Koszul" nie dali rady spełnić wymogów związanych z zamówieniem biletów. Pech? Lechiści na pierwszym meczu goszczą sporo zgód i prezentują flagę poświęconą dwóm zmarłym osobom ze Starej Gwardii:
Do Wrocławia Jaga dotarła w 143 osoby z jedną flagą. Wrocławianie prezentują transparent dla zmarłego w przerwie zimowej kibica Śląska. Na skutek skomplikowanej sytuacji rodzinnej wszelkie formalności z pogrzebem ś.p. kolegi załatwiali przyjaciele z trybun.
W Chorzowie dużo gości - kibiców Zagłębia 500, wspomaganych dodatkowo setką z Opola. Nie było widoków na większą ilość biletów, więc większość osób bez biletów odpuściła, choć ostatecznie wpuszczono kilku bezbiletowców. Na meczu wielka śnieżyca, oprócz tego nic ciekawego.
KSZO - Stal Stalowa. Na mecze w Ostrowcu nie są wpuszczani goście w związku z budową hali sportowej w okolicy sektora gości, co zapewnienie bezpieczeństwa. Ultrasi KSZO prezentują oprawę. Kibice Korony wytykają, że użyto na niej motyw z grafa Kielczan.
Motor - Sandencja. Ok 200 gości. Wspomoganych m.in. przez 8 z Korony. Jedynym akcentem ultras była sektorówka z herbem w środku.
Wisła Płock - Górnik Łęczna. Gości brak, na meczu nudy. Nafciarze przed meczem organizują akcję oddawania krwi.
Podbeskidzie - Pogoń
GKS Katowice - Górnik Zabrze. Derby Górnego Śląska, ale toczone w przyjaznej atmosferze, kibice obu klubów od lipca mają zgodę. Niestety na stadion w Katowicach mogło wejść tylko 7000, a dla Górnika przeznaczone było 1500 wejściówek - zapotrzebowanie dużo większe. Na meczu dobry doping.
Hitem weekendu były oczywiście derby Łodzi. Opisałem w skrócie tło tego meczu w zapowiedziach, więc nie ma sensu powtarzać i rozpocznę od razu od faktów. Widzewiacy zebrali się w ok 2500 pod Centralem (dom handlowy w centrum Łodzi). Nie wzieli ze sobą barw i ruszyli zgodnie z zasadami ruchu drogowego na stadion derbowego rywala. W oświadczeniu napisali, że chcą jako obywatele miasta obejrzeć mecz miejskiego klubu (miasto bardzo pomogło ŁKS-owi, dzięki czemu zespół wystartował). Dotarli bardzo blisko stadionu, ale z powodu gorrrącej atmosfery zostali cofnięci. Szczegółów szukajcie na innych stronach. ŁKS-u na meczu 6500. Prezentują oprawę, odpalają piro. Wiele wydarzeń podczas meczu związanych z Widzewiakami incognito na stadionie i pseudo-Widzewiakami, bo raz transparent zerwał pijany kibic ŁKS-u, który myślał, że coś Widzew wywiesza na ich płocie:) Po meczu Widzewiacy szybko zbierają się pod stadionem, aby powitać piłkarzy po nieoczekiwanie wysokiej wygranej.