Tu jesteś:
| Raport ligowy 26-28.02 |
| Wpisany przez Porphyrio/kubanczyk |
| poniedziałek, 28 lutego 2011 19:45 |
|
Pierwszą serię spotkań rundy wiosennej rozpoczęły mecze naszych zgodowiczów – Cracovia gościła Legię, natomiast Arka podejmowała Wisłę Kraków i trzeba przyznać, że emocji kibicowskich (w Krakowie również piłkarskich) było sporo. Warszawiacy podróżowali pociągiem specjalnym i ostatecznie na sektorze gości przy ul. Kałuży zameldowali się w sile ponad 750 głów, w tym kilkudziesięciu kibiców Zagłębia Sosnowiec oraz kilkunastu Pogoni. Odpalają trochę różnorakiej pirotechniki, co dla jednego z fanatyków kończy się powinięciem oraz zakazem stadionowym. Gospodarze podczas pierwszej połowy prezentują oprawę na trybunie za bramką, na którą składały się transparent z hasłem "Mają flagi, mają szale, wszystko ku Cracovii chwale" oraz towarzyszące mu pasiaste flagi na kijach. Na pozostałe sektory przygotowano folie w barwach klubowych. Obie strony nie szczędzą sobie wzajemnych uprzejmości. 500 wiślaków wspomaganych przez liczną, 250-osobową delegację gdańskiej Lechii, szczelnie wypełniło klatkę dla gości w Gdyni. Arkowcy na to pierwsze spotkanie o stawkę rozgrywane na nowym stadionie przy ul. Olimpijskiej przygotowali oprawę – na płocie „Górki” zawisł trans "Historia krótka i wszystkim znana, jej dalsza część zostanie dziś dopisana" stanowiący całość z zaprezentowanym na sektorze napisem „Gdynia”, utworzonym na przemian z sektorówek i kartonów, w towarzystwie herbu miasta. Ponadto upamiętniono Ś.P. „Człowieka”, zamordowanego niedawno przez wiślaków kibica Pasów. Obie strony, mimo bardzo niesprzyjających warunków atmosferycznych prowadzą dość dobry doping, nie brakuje również różnego rodzaju napięć i bluzgów. Sobotnią serię spotkań rozpoczął mecz pomiędzy Polonią Bytom i GKSem Bełchatów. Goście stawiają się w 200 osób i poza kilkoma fanami oraz dużymi flagami na kijach, mają również sporo mniejszych w barwach klubowych, które wykorzystują do skromnej oprawy. Podczas pozostałej części meczu zamontowane są one na płotach i tworzą dość efektowne oflagowanie sektora. Z kolei gospodarze na swoim płocie wieszają trans z hasłem „W Łęcznej tylko Górnik”, udzielając tym samym wsparcia kibicom z Lubelszczyzny w ich walce o nazwę klubu, zmienionej ostatnio przez właścicieli na „Bogdankę”. Ruch Chorzów w tej rundzie dość mocno ograniczył liczbę biletów przyznawanych kibicom gości, stąd liczba Lechii (mimo problemów ze środkami transportu) wyniosła tego dnia 534 , w tym 114 wrocławian, 91 wiślaków (w większości jadących prosto z Trójmiasta ze swego meczu z Arką) oraz 2 fanatyków Czarnych Słupsk. Gospodarze prezentują się słabo, za to goście z ciekawą prezentacją – biało czerwonym transparentem „TU JEST ŚLĄSK – TU JEST POLSKA”, odnoszącym się do autonomicznych zapędów Górnego Śląska i ruchu zrzeszającego zwolenników tej idei, zdobywającego ostatnio coraz większe poparcie wśród ślązaków, a od zawsze popularnego wśród kibiców niebieskich. Lechiści śpiewają przy tym reprezentacyjne piosenki oraz hymn, a w II połowie machają jeszcze 12 dużymi flagami na kijach. Pojedynek pomiędzy lubińskim Zagłębiem a kielecką Koroną nie dostarczył szczególnych emocji, odnotować należy jedynie przywrócenie dopingu na sektorach gospodarzy oraz 280-osobową (w tym 3 ze Stali Mielec) delegację scyzorów, którzy mimo panującego silnego mrozu prezentują się momentami bez odzieży wierzchniej:) Górnik na mecz z Polonią Warszawa dociera 7 autokarami wykorzystując tym samym całą, powiększoną do 350 liczbę biletów. Wieszają na płocie transparent z hasłem ''Górnośląska Delegacja'', posiadają również kilkadziesiąt flag na dwóch kijach z motywem górniczych młotków. Warszawiacy bez oprawy. XVI kolejkę ekstraklasy zakończył kibicowski hit i klasyk w jednym, czyli pojedynek Lecha z Widzewem. Szerzej o tym meczu w osobnej relacji, póki co odnotujmy jedynie 2200 widzewiaków wspieranych przez 30 fanów CSKA Moskwa i 50 Ruchu, a także sporą liczbę pirotechniki po ich stronie, z czego trochę rac ląduje na murawie oraz w sektorach gospodarzy. |



Zima za oknem, zima w kalendarzu, a w Ekstraklasie właśnie zaczęła się wiosna. Po 90-dniowej przerwie na boiska wrócili piłkarze najwyższej klasy rozgrywkowej. Na stadiony w ten mroźny weekend wybrało się blisko 58 tysięcy ludzi. Wynik na kolana z pewnością nie powala, ale trzeba pamiętać o tym, że jedno spotkanie – Jagielloni ze Śląskiem, zostało przełożone. Zapraszamy do pierwszego lektury pierwszego w 2011 roku raportu z ekstraklasowych trybun, gdzie pomimo minusów na termometrze było gorąco.




