Tu jesteś:
| 20-22.08 Raport Ligowy |
| Wpisany przez kubanczyk |
| poniedziałek, 23 sierpnia 2010 12:43 |
|
Za nami 3 kolejka piłkarskiej Ekstraklasy. Na ośmiu stadionach zasiadło niecałe 50 000 osób. Dobre liczbowo wyjazdy zaliczyły ekipy Korony Kielce i Wisły Kraków. Zapraszamy do lektury relacji ze spotkań minionego weekendu.
Kolejka wystartowała na ul. Konwiktorskiej gdzie Polonii Warszawa grała z Zagłębiem Lubin. Mecz na żywo oglądało 4500 ludzi, w tym około 100 osobowa grupa przyjezdnych, którzy na płocie wywieszają flagę „Na wyprawie”. Gospodarze w tym meczu prezentują oprawę upamiętniającą Powstanie Warszawskie. W drugim piątkowym spotkaniu Śląsk podejmował Legię Warszawa. Dla gości był to pierwszy wyjazd w tym sezonie i zarazem pierwszy po letniej ugodzie z władzami klubu. Stawiło się na nim 500-550 fanów z Warszawy. Śląsk na tym meczu z oprawą „Przyjdź na Oporowską. A w jedną krótką chwilę, pojmiesz po co żyjesz” i licznymi pociskami od „Walterowców”. Legia z jedną flagą i poniżej swoich możliwości, jeżeli chodzi o doping. Sobotnie mecze zainaugurowano w Bełchatowie, gdzie miejscowy GKS grał z Ruchem Chorzów. Pomimo tego, iż organizatorzy meczu przeznaczyli dla gości tylko 384 bilety, z Chorzowa przyjechała 900 osobowa grupa kibiców (w tym spora grupa Widzewiaków z Fan Clubu Bełchatów). Mimo prób negocjacji ochrona nie zamierzała wpuszczać nikogo bez biletu, w związku z czym Chorzowianie zdecydowali, iż nikt nie wejdzie na sektor, a doping prowadzony będzie zza płotu. Gospodarzy na tym spotkaniu około 2500. Spotkanie Widzewa z Wisłą Kraków zapowiadany był, jako jeden z ciekawszych kibicowskich pojedynków tego weekendu. W Łodzi na meczu jak zawsze komplet widzów (9500). Dobrze zaprezentowali się przyjezdni, którzy stawili się na swoim sektorze w 801 osób (w tym 5 Unia Tarnów, 6 Lechia i 10 Śląsk). Goście na początku meczu prezentują sektorówkę: „Kiełbasy nie lubimy, wylewamy colę. To my kibole!”. Przez całe spotkanie obustronna wymiana życzliwości. „Boom na Bytom” to hasło przewodnie prowadzonej od wielu dni w Kielcach akcji zachęcającej do wyjazdu na mecz do Bytomia. Graffiti, transparenty na mieście, oraz banery internetowe były głównymi elementami tej mobilizacji. Można powiedzieć, iż Kielczanie swój efekt osiągnęli, bowiem liczba wyjazdowa wynosząca niecałe 800 osób, jest jedną z największych w historii ekstraklasowych wyjazdów Korony. O 19:15 w sobotę Arka podejmowała Górnika Zabrze. Był to pierwszy w tym sezonie mecz Arki rozgrywany przed własną publicznością. Na trybunach Narodowego Stadionu Rugby komplet, a więc 3000 osób. Zjawiła się również 150-osobowa grupa kibiców przyjezdnych. W Poznaniu w meczu przyjaźni Lech grał z Cracovią. Na trybunach największa w tej kolejce frekwencja wynosząca 13500 osób. Ekstraklasową kolejkę zamykał mecz Lechii Gdańsk z Jagiellonią. Z powodu gafy pracownika Białostockiego klubu, kibice Jagi nie pojawili się w zorganizowanej grupie na meczu w Gdańsku. Bilety na mecze wyjazdowe, należy zamówić najpóźniej na 14 dni przed datą spotkania, a w tym terminie żadne pismo do gdańskiego nie wpłynęło, który powołując się na przepisy biletów nie przyznał. Na meczu pojawiła się więc jedynie kilkuosobowa delegacja przyjezdnych. U gospodarzy ciąg dalszy protestu. Niewiele ponad 300 osób z Katowic, pojechało na wyjazdowy mecz do Łęcznej. Na daleki wyjazd do Nowego Sącza udała się 150 osobowa grupa kibiców ze Szczecina. Gospodarzy na tym meczu 4000, w tym zgody. W ciekawszym pojedynku II Ligii Olimpia Grudziądz podejmowała Zagłębie Sosnowiec. Przyjezdnych około 170. W młynie gospodarzy niecałe 140 osób. Poniżej zdjęcia z meczu Miedzi Legnica z GKS-em Tychy. |









