Tu jesteś:
| Europejskie puchary – III runda wstępna |
| Wpisany przez Bodziu |
| czwartek, 11 sierpnia 2011 15:56 |
|
Pierwsze mecze Liga Mistrzów Najciekawiej było zdecydowanie w parze Standard Liege – FC Zurich. Gospodarze przyszli „popatrzeć” na przemarsz gości, czego efektem ich starcie z służbami. Goście natomiast przy oprawie wykorzystali „polski patent”, a więc użycie najpierw sektorówki, a potem odpalenie pirotechniki. U siebie (oprócz wspomnianego Standardu) dobrze pokazały się ekipy Apoelu Nikozja (przyszły rywal Wisły, w meczu ze Slovanem Bratysława) i Maccabi Hajfa (z NK Maribor) – foty odpowiednio poniżej. Poza tym pierwsze mecze to również konkretne prezentacje wyjazdowe Partizana (w Genku) i Rumunów z Vaslui (w Enschede).
Nieco słabiej tym razem wypadła krakowska Wisła, której w bułgarskim Łoweczu zameldowało się jedynie 230. Gospodarze ze skromną oprawą.
Liga Europy Jeśli chodzi o mecze na własnym terenie, pochwalić niewątpliwie należy kiboli Omonii Nikozja (z Den Haag) i Mainz (z rewelacyjnym piłkarsko Gaz-Metanem) – poniżej foty. Ponadto wyróżnić też trzeba fanatyków Dinama Bukareszt (z Varteksem Varazdin), Bursasporu (z Gomel – protestują przeciwko władzom klubu), Zeljzenicara Sarajevo (mecz z Maccabi Tel Awiw) i Palermo (pojedyncze piro w meczu z Thun). Kibice Karpat Lwów (w meczu z St. Patricks’) pokazują oprawę z użyciem barw OUN (czerwieni i czerni) – antypolskiej organizacji ukraińskiej. Jeśli chodzi natomiast o wyjazdowiczów, to obok Legii (opis i fota poniżej) warto wyróżnić Broendby (wyjazd do Ried) i Hajduk (wyjazd do Stoke) za odpalenie piro na wyjazdach. Przyzwoicie pokazują się również fani Crveny Zvezdy na Łowie (miejscowy Ventspils, przy wsparciu Wisły Płock, wywiesza transparent dot. serbskości Kosova i Metohiji), FK Sarajevo w Pradze i Austrii Wiedeń w Ljubljanie. Warto też wspomnieć o kibicach PAOKu, których może w Norwegii nie zawitało zbyt wiele, ale ok. 4,5 tys. kmów pokonali oni…autokarem – podróżując prawie tydzień. Wszystkie mecze pierwszej odsłony III rundy wstępnej w LE odbyły się jednak w cieniu tragedii, która była udziałem kiboli Spartaka Trnava, którzy przez Serbię udawali się na mecz z Levskim Sofia. Na wysokości Belgradu – jeden z kibiców Spartaka wyszedł przez otwarte okno na dach jadącego autobusu i poniósł śmierć w wyniku uderzenia w wysoką drogową konstrukcję. Kibice z Trnavy na mecz docierają, nie dopingują jednak przez większość meczu, tworząc „żywy” krzyż. Levski dopinguje, jednak również prezentuje transy odzwierciedlające ogrom tragedii.
Jeśli chodzi o polskie drużyny, to Śląsk nie najgorzej kibicuje u siebie w meczu z Lokomotivem Sofia. Na skutek bzdurnego wymogu UEFy „malinowi” udrożniają schody, jednak wywieszają transparent z pociskiem dla rządzącego nami jaśnieDonka. Gości ok. 40. Furorę w Turcji robią za to kibole Legii. Wszyscy w popularnych „kominach” i z pirotechniką. Pod granicą z Syrią melduje się 215 Legionistów (większość, ok. 180, podróżuje czarterem).
Rewanże Liga Mistrzów U siebie z konkretnymi prezentacjami przede wszystkim Partizan i Malmoe (mecz z Rangersami). Pirotechnikę u siebie odpalają kibole FC Zurich, Trabzonsporu (mecz z Benficą) i Mariboru. Kibice tego ostatniego postanawiają na chwilę „wyskoczyć” z sektora i „porozmawiać” z ochroną. Konkretny przemarsz z piro był z kolei udziałem fanatyków Sturmu Graz (z Zestafoni) i Rubina Kazań (z Dynamem Kijów). Bardzo dobrze wyglądały też sektory gospodarzy Panathinaikosu (z Odense), BATE Borysow (z Ekranas) i Slovana Bratysława.
Warto odnotować też dobry doping i udaną prezentację Wiślaków
Liga Europy Jako gospodarze dobrze pokazują się kibole odpowiednio Zvezdy, Hajduka i Spartaka Trnava (oprawa z tematyką AMF) Niezgorzej zaprezentowały się także FK Sarajevo, Den Haag czy Austria Wiedeń. Z wyjazdowiczów warto wspomnieć piro w sektorze Olimpii Ljubljana i Ventspilsu (Ci ostatni z głośnym dopingiem mimo małej liczby i wyniku…0:7).
Dobrze pokazały się znów polskie kluby. Legia konkretnie dopinguje u siebie (choć sporo mówiło się, iż może dołączyć do protestu, prowadzonego obecnie w Polsce jedynie przez nas), a Śląsk (ok. 450 + kilkunastu zgodowiczów) odpala pirotechnikę w Sofii.
Kolejna IV runda powinna również przynieść sporo ciekawych kibolskich pojedynków (chociażby Twente-Benfica w LM, czy Steaua-CSKA Sofia i PAOK – Karpaty Lwów w LE), trzeba zatem trzymać kciuki, aby fanatycy znów pokazali w niej, że „ultra spirit never dies”. Również polskie ekipy trafiły kibicowsko ciekawych rywali i można być pewnym, że odpowiednio Apoel Nikozja, Rapid Bukareszt i Spartak Moskwa odwiedzą dość licznie stadiony przy Reymonta, Oporowskiej i Łazienkowskiej. Z pewnością będzie się działo, zapraszam już z góry do lektury raportu z kibicowskich wydarzeń dwumeczów czwartej rundy. |



Tak jak uzasadnione było utyskiwanie na kibicowski poziom dwóch pierwszych rund fazy wstępnej tegorocznej edycji europejskich pucharów, tak mecze III rundy wynagrodziły chyba kibolom w pełni wcześniejszą pucharową posuchę. Poniżej mini-relacja z tego co działo się na Trybunach w ostatniej rundzie.




