Tu jesteś:

Start » Europa i Świat » Scena kibicowska w Portugalii
Scena kibicowska w Portugalii
Ocena użytkowników: / 7
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Bodziu   
poniedziałek, 28 lutego 2011 17:48
AddThis Social Bookmark Button

Niniejszy tekst można by właściwie niejako wyjątkowo zacząć od podsumowania, iż portugalska scena kibicowska stanowi niemal lustrzane odbicie sceny hiszpańskiej. Rozwijając nieco tę myśl, trzeba zauważyć, że Portugalia raczej rajem kibicowskim nie jest – daleko na trybunach Primeira Liga szukać żywiołowości Bałkanów, spontaniczności Anglii z lat 80.tych, mocnych wrażeń rodem z naszej szerokości geograficznej czy jakichś porywających pirotechniczno-wizualnych pokazów ultras. Podobnie jednak jak w Hiszpanii, nie można napisać, iż kibicowski ruch w kraju nad Tagiem wymarł kompletnie a Portugalia jest dla fanatyków zupełną pustynią.

Porównanie do Hiszpanii przytoczone powyżej jest o tyle trafne, że kibice z obu tych krajów – w przypadku każdorazowych spotkań na arenie międzynarodowej przy okazji meczów pucharowych – zaciekle walczą o kibolską palmę pierwszeństwa na Półwyspie Iberyjskim. Do historii przeszedł dla przykładu najazd kibiców Deportivo La Coruna na pobliskie Porto, kiedy oba zespoły dość sensacyjnie zmierzyły się w półfinale Ligi Mistrzów w 2004 r. (Porto, pod wodzą Jose Mourinho, zdobyło zresztą wtedy ten najcenniejszy klubowy puchar, pokonując w finale Monaco). Wracając do kibiców z Portugalii - warto z pewnością wspomnieć o najeździe kiboli Sportingu Lizbona na Madryt w sezonie 1994/95, kiedy to na Santiago Bernabeu stawiło się 12.000(!) kibiców popularnych „Lwów”, co stanowi najliczniejszy wyjazd w całej historii meczów wyjazdowych w Portugalii aż do dnia dzisiejszego.

rekordowy_wyjazd_Sportingu_do_Madrytu

Niezwykle ciekawie (nie zabrakło w nim bowiem żadnych aspektów kibicowskiego rzemiosła) było także podczas dwumeczu Sportingu tym razem z Atletico w zeszłym sezonie Ligi Europy. Z innych licznych wyjazdów portugalskich ekip do Hiszpanii, warto wspomnieć choćby wizytę kibiców FC Porto na Vicente Calderon (2.000, Liga Mistrzów w 2009 roku) czy wspominanego już Sportingu na Camp Nou (2.500, Liga Mistrzów w roku 2008). Kończąc ten wątek, warto dodać, że w 1/16 finału tej edycji Ligi Europejskiej spotkały się ze sobą FC Porto z Sevillą – i w tym dwumeczu również nie zabrakło kibicowskich emocji.

 Opisując poszczególne grupy kibicowskie w Portugalii kurtuazyjnie zacząć należy rzecz jasna od naszych niedawnych rywali. Pozostając przy kurtuazji, kolejny raz losowanie rywala z kibolskiego punktu widzenia należy ocenić jako mocno „średnie”. W Portugalii, podobnie jak na boisku, kibicowski top to „wielka trójka”, czyli FC Porto i oba kluby ze stolicy – Benfica i Sporting. Podobnie jak w większości krajów zachodniej Europy – w Portugalii aktywni kibole jednego klubu zrzeszeni są często w kilku osobnych grupach, niejednokrotnie żywiących do siebie wzajemnie otwartą niechęć. W Bradze najstarszą (powstałą w 1992 roku) grupą kibicowską są Red Boys (Ultras Red Boys Braga). To zdecydowanie najbardziej rozpoznawalna w kraju aktywna grupa fanatyków naszego rywala, odpowiedzialna za organizowanie wyjazdów czy opraw. W jednym i drugim nie powalają jednak na kolana. Swój bodaj najliczniejszy wyjazd kibice Bragi zaliczyli w…sierpniu zeszłego roku, kiedy w ok. 3 tysiące zawitali nigdzie indziej tylko do…Hiszpanii. Ich zespół pokonał wtedy w dwumeczu FC Sevilla i sensacyjnie awansował do grupy Ligi Mistrzów.

kibice_Bragi_w_Sevilli

Tu wyjazdy nie były już tak okazałe – w Doniecku pojawiło się np. zaledwie kilkanaście osób. Co do opraw (i dopingu) trochę może „psuć” im szyki miejski stadion, imponująco wkomponowany w miejscowe skały przed Euro 2004, przez co jednak Estadio Municipal ma tylko dwie trybuny. Sami wiemy jednak, że i z dwiema trybunami wypełnionymi fanatyczną widownią można całkiem nieźle dawać radę.

Drugą grupą jest „Bracara Legion”, którzy powstali stosunkowo niedawno. Co ciekawe, kibice z tej ekipy starają się aktywnie wspierać dopingiem również inne sekcje klubu Sporting Braga, „stawiając” zwłaszcza na futsal.

Bracara_Legion_na_futsalu

Kończąc wątek mniejszych ekip w Portugalii całkiem niezłe jak na tamte warunki doping i oprawy potrafią przygotować kibice Uniao Leiria (Frente Leiria), Academica Coimbra (Mancha Negra) i Vitoria Guimaraes (White Angels).

 Academica_Coimbra_Mancha_Negra

Vitoria_Guimaraes_White_Angels

W tym miejscu należy już zająć się jednak najlepszymi kibicami w Portugalii. W ich poczet z pewnością można zaliczyć kiboli FC Porto, najbardziej utytułowanej drużyny kraju. Kibice z tego portowego miasta dzielą się na dwie grupy aktywnych fanatyków – bardziej znanych Super Dragoes (powstali w 1986 roku) oraz Collectivo 95. Co ciekawe, kibice z obu grup zasiadają po przeciwnych miejscach stadionu, co często sprawia wrażenie istnienia dwóch młynów na Estadio de Dragao, choć obie ekipy nie deklarują wobec siebie wzajemnej wrogości, jak choćby do niedawna Boulogne Boys i Supras Auteuil z PSG (na wyjazdach kibice Porto stoją razem i razem dopingują swój klub). Kibice Porto znani są ze świetnego dopingu (do niedawna „karierę” w sieci robiła kibicowska przeróbka przeboju „Moonlight shadow” w wykonaniu kibiców Porto) i licznych europejskich wyjazdów, na których potrafili dla przykładu w 2.500 głów stawić się w Londynie (Liga Mistrzów 2008), 4.000 w Lyonie (Liga Mistrzów 2003), czy w 5 tysięcy zawitać do Gelsenkirchen (Liga Mistrzów 2007).

5_tysicy_kiboli_Porto_w_Gelsenkirchen 

Tak jak w Porto wyraźna dominacja wyżej opisanych kibiców FC nad kibicami Boavisty nie podlega żadnej dyskusji, tak w Lizbonie kibicowsko i sportowo funkcjonują dwa równorzędne kluby, a mianowicie Benfica i Sporting. Pierwszy z dwóch wymienionych ma dwie rozpoznawalne grupy kibiców: No Name Boys o mocno prawicowych zapatrywaniach (silna zgoda łączy tę grupę z samą czołówką europejską sceny kibicowskiej – Torcidą z Hajduka Split;

flaga_zgodowa_Hajduka_Split_i_Benfiki_Lizbona

swoją drogą jako ciekawostkę należy wspomnieć, iż słowo „torcida” pochodzi od portugalskiego „torcer” - kibicować) i stosunkowo młodą ekipę Diabos Vermelhos, zajmującą się głównie przygotowywaniem opraw na Estadio da Luz. Benfica stanowi krajową czołówkę tak jeśli chodzi o wyjazdy, jak i o siłę dopingu, a dodatkowego smaczku dodaje całodobowa rywalizacja w mieście z kibolami Sportingu.

 Trzeba bowiem powiedzieć, iż to właśnie w szeregach Sportingu Lizbona jest najciekawiej i w ocenie autora tekstu, to kibolom tego klubu należy oddać w niniejszym tekście jak najbardziej słusznie najwięcej miejsca. Klub z Estádio José Alvalade posiada bowiem aż 4 grupy ultras: Juve Leo, Directivo Ultras XXI, Torcida Verde oraz Brigada Ultras.

Pierwsza z nich - Juventude Leonina jest przy tym najstarszą i najliczniejszą zorganiozwaną grupą ultras w całej Portugalii. Grupa ta została założona już w roku 1976 przez braci Joao i Gonçalo Rocha, którzy co ciekawe byli synami ówczesnego prezydenta Sportingu - Pana Joao Rocha. Bracia Rocha szybko zorganizowali grupę ultras spośród swoich przyjaciół ze szkoły. Od początku swojego istnienia Juve Leo zaskakiwało coraz to lepszymi oprawami meczu prezentowanymi z coraz większym rozmachem na południowej trybunie stadionu, gdzie pozostają do dziś. Dzięki pucharowym wyjazdowym wyprawom Juve Leo nawiązało zgodowe kontakty ze słynną grupą kibiców Partizana Belgrad Grobari, holenderskimi B-Side z klubu Go Ahead Eagles oraz z sympatykami włoskiej Fiorentiny. W latach 90.tych Juve Leo miało również bardzo dobre stosunki z Super Dragoes z FC Porto (jakbyśmy powiedzieli w Polsce – „układ przeciwko Benfice”) oraz Mancha Negra z Academici Coimbra (obecna „kosa”). Jak zostało to już kiedyś wspomniane - w tamtym czasie Juve Leo łączyły też bardzo dobre układy z gdańską Lechią, po których dziś zostały już jednak tylko dobre wspomnienia i zgodowe szale dla kolekcjonerów. Juve Leo ‘76 jest rzecz jasna najliczniejszą grupą fanów Sportingu - łączna liczba członków sięga nawet do 4.000 kibiców. Grupa ma też swoje „oddziały” w całym kraju (silny jest zwłaszcza fc z Margem de Sul). Od początku istnienia Juve Leo prezentuje zdecydowanie prawicowe poglądy polityczne, a jednym z odłamów grupy są…miejscowi skinheadzi zrzeszeni w tzw. „Grupo 1143”.

Grupa Torcida Verde została założona w 1984 roku, kiedy to lata świetności przeżywały sekcje…lekkoatletyki i gimnastyki Sportingu Lizbona. Od samego początku istnienia Torcida pojawiała się zatem nie tylko na meczach piłki nożnej, ale również na koszykówce, siatkówce, piłce ręcznej a nawet na…wspomnianej lekkiejatletyce! W swoich meczowych oprawach Torcida wyraźnie walczy z „systemem” - prezentując coraz to śmielsze oprawy sprzeciwiające się rządom portugalskim oraz korupcji w nowoczesnym futbolu. Łączna liczba członków Torcida Verde sięga około 400 fanów, których łączy silna zgodna ze szwedzkim Hammarby.

zgodowa_oprawa_Sportingu_Lizbona_i_Hammarby

Grupa Directivo Ultras XXI (DUXXI) została założona stosunkowo niedawno, bo w sezonie 2002/2003. Grupa powstała niejako po to, aby zaprzestać hegemonii Juve Leo - dlatego siedzą po przeciwnej (północnej) stronie Estadio Jose Alvalade. Jak można się domyślić, nie za bardzo podoba się to członkom Juve Leo; dość powiedzieć, że jeszcze całkiem niedawno wśród kibiców Sportingu zdarzały się nawet wzajemne „konfiskaty” grupowych flag! Warto wspomnieć też, iż niegdyś na wyjazdach wszyscy bardziej zaangażowani w życie klubu fanatycy Sportingu Lizbona siedzieli wspólnie, a dziś Juve Leo zasiada razem z Torcidą Verde, natomiast Directivo trzyma się z Brigadą Ultras Sporting, która powstała zresztą jeszcze później niż DUXXI - albowiem w listopadzie 2004 roku. Grupa ta składa się z byłych członków Torcidy Verde, utrzymuje jednak bardzo dobre stosunki ze wszystkimi innymi ekipami Sportingu, może poniekąd dlatego, że niejako „reprezentuje” ona Sporting na meczach reprezentacji Portugalii tak u siebie, jak i często na dalekich wyjazdach na skraj kontynentu.

Podsumowując, Portugalia nie jest może wymarzonym eldorado dla kibiców z całego świata, ale jednocześnie każdy szukający stadionowych i okołostadionowych wrażeń fanatyk i w tym kraju może znaleźć coś dla siebie.

 
Wiara Lecha na Facebooku