Tu jesteś:

Start » Inne aktualności » Zapowiedzi meczowe » Śląsk Wrocław - Lech Poznań: zapowiedź meczu
Śląsk Wrocław - Lech Poznań: zapowiedź meczu
Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Miłosz   
wtorek, 07 września 2010 17:58
AddThis Social Bookmark Button

slaskPo przerwie na mecze reprezentacji w najbliższy weekend rozgrywki wznowi Ekstraklasa. W meczu V kolejki Kolejorz spotka się ze Śląskiem Wrocław. Lech przystąpi do pojedynku na Oporowskiej po kilkunastu dniach treningu w niepełnym składzie, osłabiony brakiem wyróżniających się ostatnio Bandrowskiego i Kiełba, i, co najważniejsze, z dorobkiem ledwie 5 punktów zdobytych w 4 meczach. To najgorszy start rozgrywek w wykonaniu niebiesko-białych od kilku lat. Dodatkowo w ostatniej kolejce przerwana została rekordowa seria 25 meczów ligowych bez porażki, a także passa 33 oficjalnych spotkań, w których poznaniacy stracili nie więcej niż jednego gola. Najbliższe trzy mecze ligowe Lech zagra na wyjeździe. Gdy wróci na Bułgarską w połowie października powinniśmy już wiedzieć, czy obrona tytułu jest realna.

Lech zajmuje dopiero 8. miejsce w ligowej tabeli. Jeśli wziąć pod uwagę etap rozgrywek, na którym jesteśmy, strata 5 oczek do Polonii i Jagi oraz 4 punktów do GKS-u Bełchatów i Wisły jest już pokaźna. W ostatnich latach Kolejorz również słabo zaczynał ligowe zmagania; po 4. kolejkach miał kolejno 6 (rok temu), 6, 7, 5, 7, 6, 3 i 4 (sezon 02/03) punkty. Nasz tegoroczny dorobek jest więc równy liczbie oczek zdobytych w czterech inaugurujących kolejkach w pierwszym sezonie pod wodzą Franciszka Smudy. Śląsk na starcie rozgrywek spisuje się jednak jeszcze słabiej niż Lech. Po remisie z Jagiellonią i wygranej z Cracovią, przyszły porażki z Legią i Lechią. Szczególnie w tym ostatnim spotkaniu wrocławianie zaprezentowali się bardzo przeciętnie. Cztery punkty przekładają się na 13. pozycję w tabeli.

Przedstawienie rywala

Śląsk Wrocław to mistrz Polski z sezonu 1976/77, zdobywca Pucharu Polski w latach 76 i 87 i Superpucharu w roku 87. Od ostatnich sukcesów minęło więc ponad 20 lat. Stan obecny jest jednak i tak dużo lepszy od tego sprzed kilku lat. Jeszcze w 2005 roku wrocławianie grali na froncie 3-ligowym, potykając się z drużynami z Dobrzenia Wielkiego i Kątów Wrocławskich. Do Ekstraklasy wrócili dwa lata temu, od razu zaliczając świetną rundę jesienną. Sezon zakończyli co prawda na 6. miejcu, ale wiosna 2009 roku w wykonaniu Śląska rozczarowała. Podobnie jak cały miniony sezon, w którym wrocławianie uzbierali tylko 36 punktów w 30 meczach, co jak na potencjał i ambicje drużyny jest wynikiem bardzo słabym. Widać więc, że zaangażowanie w zespół przez Zygmunta Solorza i poprawa organizacji w klubie nie przełożyły się jeszcze na wyniki sportowe. Na prawdziwy skok we Wrocławiu czeka się do roku 2012, gdy zostanie otwarta galeria hadlowa na Maślicach, z której zyski mają w całości trafiać na finansowanie drużyny. Dodatkowo Śląsk przeniesie się wtedy na nowy stadion.

W Śląsku w lecie nastąpiło bardzo wiele zmian. Wydaje się, że wreszcie trafiono z transferami, bo ci, których pozyskano, nie zawodzą. Gwiazdą jest napastnik  Cristian Diaz, dwukrotny król strzelców ligi boliwijskiej. Argentyńczyk zdobył dwie bramki w meczu z Cracovią, ale i w innym spotkaniach pokazywał się z dobrej strony. Na jednego z liderów drużyny wyrasta pomocnik Waldemar Sobota z MKS-u Kluczbork, który gra bez kompleksów i w każdym spotkaniu popisuje się efektownymi rajdami skrzydłem. Wybrano go nawet do jedenastki sierpnia i doceniono powołaniem do kadry U-23. W środku pola kluczową rolę odgrywa Przemysław Kaźmierczak, były gracz Pogoni, reprezentant Polski, który miewał przebłyski w lidze portugalskiej. Śląsk w zamierzeniu ma grać dużo ofensywniej niż w ubiegłym sezonie. Wykonawców do tego ma, bo wspomnianą trójkę w przednich formacjach uzupełniają Sotirović, pozyskany w zimie z Wisły Ćwielong, oraz reżyser gry Śląska Mila, który w tym sezonie ma jednak też sporo zadań defensywnych. Z kadry drużyny z bardziej znanych graczy można wymienić jeszcze Madeja, Marka Gancarczyka oraz pozyskanego z ŁKS-u Gikiewicza. Wszyscy oni mają realne szanse na grę, ale raczej w roli zmienników. Tradycyjnie najsłabszą formacją drużyny z Wrocławia jest defensywa. Tworzą ją Celeban, Fojut, Spahić oraz Pawelec lub Wołczek. Szczególnie "można liczyć" na środkowych obrońców. Za ich plecami gra bramkarz Kelemen. Słowak po epizodach w Turcji, na Łotwie, w Hiszpanii i Grecji, dobrze odnalazł się w polskiej lidze i wywalczył pewne miejsce w pierwszej jedenstce, de facto zmuszając do odejścia z klubu Ivo Vazgeca.

Ostatnie spotkania Lecha z Śląskiem w Ekstraklasie

  • 02.05.10 Śląsk 0:3 Lech (Lewandowski 22, 57, Injać 47)
  • 31.10.09 Lech 1:0 Śląsk (Bosacki 36(k))
  • 09.05.09 Śląsk 0:2 Lech (Lewandowski 12, Arboleda 58)
  • 25.10.09 Lech 1:1 Śląsk (Lewandowski 6 - Gancarczyk 29)
  • 13.04.97 Śląsk 1:0 Lech (Kostek 34)
  • 07.09.96 Lech 3:1 Śląsk (Wichniarek 26, Reiss 56, Piskuła 71 - Góra 55)
  • 08.05.96 Lech 0:1 Śląsk (Kasperek 36)
  • 05.08.95 Śląsk 0:1 Lech (Reiss 90)

Bilans ogółem: 30-14-18 (bramki 88:54 dla Lecha), w Ekstraklasie ogółem 23-10-15 (bramki 63:42)

Pierwszy pojedynek pomiędzy Lechem i Śląskiem rozegrano  4 czerwca 1958r. na zapleczu I ligi. Przy Oporowskiej 2:0 wygrali lechici, by w rewanżu u siebie rozgromić rywali aż 6:1. Pierwsze zwycięstwo wrocławianie odnotowali dopiero w 7. konfrontacji, znów w II lidze, zwyciężając u siebie 2:1 w 1963r. Pierwszy mecz w Ekstraklasie to dopiero rok 1973 i zwycięstwo Śląska 2:0. W rewanżu Kolejorz potrafił odgryźć się rywalom (4:0). Najwyższe zwycięstwo (6:0) Lech odniósł w 1984r., krocząc po drugi tytuł mistrzowski. W 1997 roku - w ostatnim przed powrotem Śląska do Ekstraklasy w 2008 roku spotkaniu ligowym - Lech był jedyną drużyną, która uległa spadającemu z ligi Śląskowi. Musiało minąć 11 lat, by doszło do kolejnego pojedynku w najwyższej klasie rozgrywkowej. W tym czasie drużyny spoktały się w 2001r. w Pucharze Ligi (po zaciętym dwumeczu do kolejnej rundy awansował Lech). W minionym sezonie Kolejorz po przeraźliwie nudnym meczu wygrał ze Śląskiem we Wronkach po karnym Bosackiego, a na wiosnę nadspodziewanie łatwo wygrał na Oporowskiej 3:0. Był to mecz 27. kolejki, gdy Lech kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa w pogoni za Wisłą. Warto zauważyć, że w 96 roku w meczu ze Śląskiem jedną ze swoich czterech bramek dla Lecha w Ekstraklasie zdobył Artur Wichniarek.

Kadra Lecha

Wielu piłkarzy Lecha przebywało w tym i minionym tyogdniu na zgrupowaniach kadr narodowych. Powołani przez Smudę to Wojtkowiak, Peszko, Bandrowski i Kiełb. Dla dwóch ostatnich skończyło się to kontuzjami, które wykluczają ich z gry na minimum 2 tygodnie. W kadrze Łotwy miejsce znalazł Rundevs (grał), w Bośni Stilić (ławka), w Białorusi Kriwiec (ławka), a w drużynie Panamy Henriquez (grał). Szczególnie o tego ostatniego trzeba się martwić, bo powroty kadrowiczów z Ameryki Południowej najczęściej kończyły się pauzą w najbliższej kolejce. Na szczęście do zdrowia wracają Bosacki i Gancarczyk, co zwiększa możliwości manewru w formacji obrony. Jeśli chodzi o brak Bandrowskiego, być może kolejną szansę dostanie Zapotoka, który wpisał się na listę strzelców w sparingu z Turem. Kontuzjowany ostatnio był Burić. Trzeba też przypomnieć, że w najbliższym czasie w Lechu nie zobaczymy już Mikołajczaka, który został wypożyczony do Bytomia.

Mecz rozpocznie się w 11 września o godzinie 18:15. Początkowo, w związku z wieloma powołaniami dla lechitów, mecz ten planowano na niedzielę. Po awansie do fazy grupowej Ligi Europy i planowanym na 16 września meczu z Juventusem przełożono go jednak na sobotę. Transmisja w C+.

 
Wiara Lecha na Facebooku