Tu jesteś:
| Ruch Chorzów - Lech Poznań: Zapowiedź meczu |
| Wpisany przez Miłosz |
| poniedziałek, 10 maja 2010 09:57 |
|
Przed tym spotkaniem można się jednak też doszukać bardziej optymistycznych akcentów. Po pierwsze, Ruch od dłuższego czasu gra co trzy dni, bo długo skutecznie łączył występy w lidze i krajowym pucharze. Ostatni tydzień przyniósł jednak chorzowianom spore rozczarowanie, bo odpadli z walki o Puchar po remisie z Pogonią i ostatatecznie pogrzebali swoje szanse na mistrzostwo po porażce z Jagiellonią. Wydaje się więc, że zmęczenie daje o sobie znać. Po drugie, Lech na finiszu ligowych rozgrywek wyraźnie złapał drugi oddech. Efektownie wygrane dwa ostatnie spotkania i brak dodatkowych kontuzji czy kartek kluczowych graczy muszą nastrajać pozytywnie. Przedstawienie rywalaRuch to 14-krotni Mistrzowie Polski. W ostatnich latach o nawiązaniu do mistrzowskiej tradycji nie było jednak mowy. Jeszcze trzy lata temu niebiescy grali na zapleczu Ekstraklasy, a w dwóch ostatnich sezonach długo bronili się przed spadkiem, kończąc je z dorobkiem 34 punktów. Bilans ten prezentuje się marnie przy tegorocznych dokonaniach. W sezonie 2009/10 Ruch zgromadził na swoim koncie już 53 oczka, wygrywając aż 16 meczów. Zdecydowanie lepiej chorzowianie prezentują się u siebie. Przy Cichej wygrali aż 10 z 14 spotkań, a tylko 2-krotnie znaleźli pogromcę. W Chorzowie w grudniu 3:1 wygrała Wisła, a w marcu komplet punktów ze Śląska wywiozło Zagłebie. Od tego drugiego spotkania do niedawna trwała passa Ruchu ośmiu meczów bez porażki. Została ona przerwana w ostatniej kolejce porażką z Jagiellonią, która dodatkowo położyła kres serii 5 meczów wyjazdowych z co najmniej jednym punktem na koncie (tę serię liczono od porażki z Lechem we Wronkach). Już jesienią Ruch był rewelacją ligi, ale swoje punkty zdobywał z drużynami słabszymi od siebie, solidarnie przegrywając z wszystkimi zespołami czołówki (Wisła, Legia, Lech, GKS Bełchatów). Na wiosnę sytuacja się zmieniła, bo pomimo że Ruch grał osłabiony brakiem Niedzielana to pokonał i Legię i Bełchatów. Jeśli brać pod uwagę tylko tegoroczne wyniki, to Ruch w takiej tabeli jest drugi (21pkt) za Lechem (27pkt). Sumaryczne dokonania Ruchu to trzecie ofensywa (za Lechem i Wisłą; 39 goli) i piąta defensywy (za Wisłą, Lechem, Legią (utraciła pozycję lidera pod tym względem, prowadąc niemal od początku sezonu) i Bełchatowem; 25 goli straconych). Za tak świetną postawą niebieskich kryje się postać trenera Fornalika, który w Chorzowie spędził całą piłkarską karierę. Ruch imponuje przygotowaniem fizycznym oraz ambicją, w czym swoją zasługę ma współpracujący z klubem doktor Wielkoszyński. Chorzowianie wciąż mają szansę na grę w europejskich pucharach, a że odapadli z PP, to liga pozostaje ich jedyną nadzieją. Trzecie miejsce pozwoliłoby też na godne uczczenie 90-lecia klubu. Bez wątpienia największym odkryciem tego sezonu w Ruchu jest Artur Sobiech. Niespełna 20-letni napastnik, który dwa lata temu grał tylko w drużynie Młodej Ekstraklasy, a w minionym sezonie w 19 meczach ustrzelił tylko 2 bramki, w obecnych rozgrywkach legitymuje się świetnym bilansem 10 goli i 5 asyst. Niewiele ustępuje mu o 3 lata starszy Łukasz Janoszka, syn byłego lidera Ruchu Radzinków. Janoszka, który przez wiele miesięcy nie mógł zdobyć w Ekstraklasie gola, w tym sezonie wreszcie zaskoczył i uzbierał na swoim koncie aż 8 goli. Trzeba jednak odnotować, że aż 5 z nich (2+3) wbił Odrze Wodzisław. Dzięki świetnej postawie w poprzednim miesiącu został wybrany piłkarzem kwietnia, uzyskując 22 z 32 możliwych głosów. Trzeci w klasyfikacji strzelców wśród niebieskich jest Andrzej Niedzielan (7 goli). Wtorek miał świetną ligową jesień, ale wiosną długo pauzował z powodu złamania kości jarzmowej. Gdy wreszcie wrócił na boisko, po chamskim faulu Cionka kontuzja odnowiła się i sezon dla byłego gracza Górnika i Dysobolii już się zakończył. Czwartym najlepszym strzelcem drużyny jest Wojciech Grzyb, który jednocześnie jest najlepszym asystentem wśród niebieskich (8). Grzyb jest również kapitanem i liderem drużyny, który nie schodzi poniżej bardzo solidnego poziomu nieprzerwanie od kilkunastu miesięcy. O sile ofensywy i szerokim składzie Ruchu świadczą dwa z trech ostatnich spotkań. W meczu przeciw Polonii zwycięstwo niebieskim zapewnił pozyskany w zimie z Podbeskidzia Świerblewski, a decydującego gola w meczu z Legią zdobył Piech, który przyszedł do Ruchu z Widzewa. Zawodnicy szerzej nieznani, a mimo to potrafili zagrać bez kompleksów i zdobyć bramki, które mogą okazać się przepustką do europejskich pucharów. Pewnymi punktami drużyny Ruchu są też defensywni pomocnicy: Straka oraz Baran, który rozegrał w tym sezonie już 33 spotkania (aż 2771 minut) i jest pod tym względem rekordzistą zespołu. Duet środkowych obrońców stanowią Grodzicki (2 czerwone kartki w tym sezonie) i Sadlok. Ten drugi jest obok Sobiecha najbardziej rzochwytywanym graczem z Chorzowa. Za swoją postawę doceniany jest także Nykiel, przez wielu ekspertów uważany za najlepszego prawego obrońcę ligi. Po drugiej stronie boiska w ostatnim spotkaniu zagrał Jakubowski, który w sezonie 2004/05 występował w Lechu. Byłych zawodników Kolejorza jest zresztą w Chorzowie więcej (Zając, Scherfchen). By dopełnić przegląd kadry Ruchu, trzeba powiedzieć, że podstawowym bramkarzem niebieskich jest Pilarz. W zimie z Chorzowa odeszli Balaz i Fabusz, którzy jeszcze kilkanaście miesięcy temu decydowali o obliczu drużyny. Do Polonii Warszawa sprzedany został również Brzyski, który przypomniał o sobie w ostatniej kolejce, zdobywając kapitalną bramkę z rzutu wolnego.
Ostatnie spotkania Lecha z Ruchem
Bilans meczów Lecha z Ruchem w Ekstraklasie: 83 spotkania, 27 zwycięstw Lecha, 17 remisów, 39 zwycięstw Ruchu, bramki 110:122 na korzyść Ruchu Nasze jesienne spotkanie było jednym z lepszych spotkań w wykonaniu Lecha w tym sezonie. Lech nie wygrał na Cichej od 21 lat. Ostatnie nasza wizyta na tym stadionie zakończyła się porażką 0:2. Była to ostatnia przegrana Lecha w poprzednim sezonie.
Lech ma na swoim koncie 59 punktów, tj. dokładnie tyle co na koniec poprzedniego sezonu. Wygraliśmy już 16 spotkań, a więc o jedno więcej niż rok temu. Mamy rekordową średnią punktów na mecz - 2.1. Nie przegraliśmy już 20 kolejnych meczów, ale by pobić rekord musimy poczekać do początku następnego sezonu. Wszystko czego nam teraz trzeba to dwa zwycięstwa i wpadka Wisły. W Lechu nie zagra Burić, a jeśli Peszko i Djurdjević chcą zagrać z Zagłębiem, muszą uniknąć kary w Chorzowie. Spotkania 29. kolejki są rozgrywane równolegle. Wszystkie rozpoczną się we wtorek o godzinie 19.00. W najbardziej interesującym nas meczu Cracovia podejmie na Suchcyh Stawach Wisłę. Ciekawie będzie też na dole tabeli, bo Odra zagra ze Śląskiem, a w bzpośrednim meczu o utrzymanie Arka zmierzy się z Piastem. W sobotę do Poznania przyjedzie Zagłębie, a do Krakowa na mecz z Wisłą uda się Odra. |



O pozostanie w walce o mistrzowską koronę zagrają lechici we wtorek w Chorzowie w przedostatniej kolejce Ekstraklasy. Przed Kolejorzem zadanie niezmiernie trudne, bo rywalem będzie największa rewelacja tego sezonu, Ruch Chorzów. Ruch, choć aktualnie zajmuje trzecie miejsce, to w tegorocznej tabeli jest drugi, tuż za Kolejorzem, a bilans w spotkaniach u siebie ma gorszy również tylko od Lecha. Co gorsza, spotkanie odbędzie się na stadionie przy ulicy Cichej, a to o tyle istotne, że poznaniacy w ostatnim czasie co prawda raz przywieźli z Chorzowa komplet ligowych punktów, a nawet Puchar Polski, ale zawdzięczają to zwycięstwom na Stadionie Śląskim. Na Cichej nie wygraliśmy od wielu lat.




