Tu jesteś:
| Śląsk Wrocław - Lech Poznań: zapowiedź meczu |
| Wpisany przez Miłosz & kenji |
| sobota, 01 maja 2010 00:05 |
|
Ale i poznaniacy ma swoje problemy. Dwa ostatnie wyjazdowe mecze Kolejorza zakończyły się bezbramkowymi remisami, a drużynie nie będzie mógł pomóc lider drugiej linii, Semir Stilić. Miejmy jednak nadzieję, że wizja złapania bliskiego kontaktu z Wisłą spełni się i podobnie jak przed rokiem Kolejorz przywiezie z Wrocławia komplet punktów. Zwycięstwo ze Śląskiem jest tym ważniejsze, że w tej kolejce w bezpośrednim pojedynku zmierzą się Legia i Ruch, czyli drużyny, które są w ligowej tabeli bezpośrednio za niebiesko-białymi. W zeszłym sezonie Śląsk - wówcza beniaminek ligi - był rywalacją rundy jesiennej. Na wiosnę prezentował się jednak dużo gorzej, jednak i tak kończąc ligowe rozgrywki na wysokiej 6. pozycji z dużą stratą do najlepszych drużyn, ale i bezpieczą 10-punktową przewagę nad kolejną w tabeli Polonią Bytom. W obecnym sezonie sytuacja wrocławian jest zdecydowanie gorsza. Jesień nie była już tak błyskotliwa jak ta z 2008 roku, a wiosna jest pokazem słabości drużyny Ryszarda Tarasiewicza. Wszystko to pomimo zapowiedzi trenera, że zespół jest świetnie przygotowany. Śląsk legitymuje się bilansem 6-11-9 (największa liczba remisów w lidze; w zeszłym sezonie było ich w sumie 12), z czego w tym roku 0-6-3. Charakterystyczne jest to, że Śląsk lepiej gra u siebie. W 13. meczach na boiskach rywali wrocławianie nie wygrali ani razu, a na Oporowskiej rozstrzygnęli na swoją korzyść blisko połowę, bo aż 6 spotkań. Komplet punktów udało im się zainkasować w meczach z ligowymi średniakami (Zagłębie, Cracovia, Polonia Bytom, Polonia Warszawa, Odra i Piast), ale zwraca uwagę fakt, że we Wrocławiu punktu pogubiły również Legia, Ruch i GKS Bełchatów. Na zwycięstwo w Ekstraklasie nasi rywale czekają od 12 grudnia 2009 roku. Wtedy dzięki bramce w ostatniej minucie pokonali Polonią Warszawa. Na efekty inwestycji w klub przez Zygmunta Solorza, od której minął już ponad rok, trzeba więc jeszcze poczekać. Prawdopodobnie do zbudowania galerii hadlowej na Maślicach, z której drużyna ma być finansowana. Wtedy też rozwinięta powinna być już siatka skautingu, która klub mozolnie buduje od podstaw, a do drużyny mają trafić zawodnicy, którzy potrafią zrobić różnicę. W chwili obecnej Śląsk jest przeciętniakim, którego rozwój pod względem czysto piłkaskim wyraźnie zastopował, a w składzie oprócz Sebastiana Mili nie ma graczy, którzy na dłuższą metę mogą przyciągnąć na trybuny więcej niż 5 tysięcy kibiców.Podstawowym bramkarzem drużyny jest Słowak Marian Kelemen. Ma on w swojej karierzy epizody w Turcji, na Łotwie, w Hiszpanii i Grecji, ale do Śląska przyszedł za darmo, przez pół roku nie będąc związanym umową z żadnym innym klubem. Do tej pory spisuje się przyzwoicie, puszczając w 9 meczach tylko 8 goli. W obronie zazwyczaj występują Socha, Pawelec, Celeban i Wołczek, ale dwóch ostatnich w spotkaniu z Lechem nie zagra. Zamiast nich powinni zagrać Amir Spahić, Bośniak, który jesienią spisywał się bardzo przyzwoicie (również w pomocy) oraz Antoni Łukasiewicz. W pomocy drużyna gra zazwyczaj piątką. Z Lechem nie zagra jej lider, Mila (4 gole, 6 asyst), więc większa odpowiedzialność będzie spoczywać na skrzydłowych, Madeju (właśnie przedłużył kotrakt) i Ćwielongu, który przed tą rundą został pozyskany z Wisły. Wiosną pewny plac mają również Dudek (4 gole w tym sezonie) i Sztylka. Na szpicy trener wybiera spośród Szewczuk i Sotirovicia. Ten ostatni jest najlepszym strzelcem drużyny w tym sezonie z dorobkiem 5 goli. Jego problemem są jednak kontuzje. Pod nieobecność Serba musi grać Szewczuk, który miał udany poprzedni sezon, ale w tym trafił do bramki rywali tylko raz, dokładając do tego skromnego dorobku trzy asysty. Największym osłabieniem drużyny w porównaniu z rundą jesienną jest brak Janusza Gancarczyka, który został sprzedany do warszawskiej Polonii. W klasyfikacji na najlepszą ofensywę Lech z dorobkiem 41 goli jest 2., za Wisłą. Od Śląska, który zdobył w sumie 24 bramki gorsze są tylko Polonia Warszawa, Odra, Arka i Cracovia. W zestawieniu najlepszych linii obronnych Kolejorz jest trzeci (19 bramek straconych) za Legią i Wisłą, a Śląsk jest 7. (25 goli). Zwraca uwagę fakt, że liderowi klasyfikacji strzelców, Robertowi Lewandowskiemu depczą po piętach Frankowski i Micanski. Lewy nie zdobył bramki w 5 kolejnych spotkaniach i wobec świetnej formy Bułgara z Zagłębie pewna do niedawna korona króla strzelców dla Lewego jest mocno zagrożona. Przodownictwo w zestawieniu najlepszych asystentów utracił Sławomir Peszko (10 ostatnich podań). Wyprzedził go Maciej Iwański, który ma na swoim koncie jedno podanie otwierające drogą do bramki więcej. Z powodu kartek we Wrocławiu na zagra Stilić, a nie chcą pauzować kary muszą uniknąć Djurdjević, Możdżeń i Peszko. Dla tego ostatniego kolejna żółta kartka byłaby już 12. w tym sezonie, co jest równoznaczne z koniecznością odpoczynku w aż dwóch meczach. Ostatnie spotkania Lecha ze Śląskiem w Ekstraklasie31.10.09 Lech 1:0 Śląsk (Bosacki 36 (k)) 09.05.09 Śląsk 0:2 Lech (Lewandowski 12, Arboleda 58) 25.10.09 Lech 1:1 Śląsk (Lewandowski 6 - Gancarczyk 29) 13.04.97 Śląsk 1:0 Lech (Kostek 34) 07.09.96 Lech 3:1 Śląsk (Wichniarek 26, Reiss 56, Piskuła 71 - Góra 55) 08.05.96 Lech 0:1 Śląsk (Kasperek 36) 05.08.95 Śląsk 0:1 Lech (Reiss 90) Bilans ogółem: 29-14-18 (bramki 85:54 dla Lecha), w Ekstraklasie ogółem 22-10-15 (bramki 60:42)Sędzią meczu będzie Robert Małek z Zabrza, ten sam, który sędziował nasze mecze z Legią w Warszawie, z Jagiellonią w Poznaniu i Wisłą w Krakowie. Małek prowadził też trzy wyjazdowe mecze Śląska (Jaga, Korona, Cracovia). Mecze pozostałe do końca sezonu: Wisła: Korona (d), Legia (w), Cracovia (w), Odra (d) Lech: Śląsk (w), Polonia B. (d), Ruch (w), Zagłębie (d). |



W niedzielę 2 maja o godzinie 17:00 Lech zmierzy się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Na ostatniej prostej ligowych zmagań pojawiła się szansa na zbliżenie się do liderującej w tabeli Wisły na jeden punkt. Szansa tym większa, że wrocławiania w tym roku jeszcze nie wygrali meczu, zdobywając w 9 spotkaniach tylko 6 oczek, co jest najgorszym osiągnięciem wśród wszystkich drużyn ligowych. Poza tym na Oporowskiej z powodu nadmiar żółtych kartek nie będzie mogło zagrać dwóch ważnych zawodników naszego najbliższego rywala, Mila i Wołczek. Szczególnie brak tego pierwszego może być dotkliwy, bo Mila jest najlepszym asystetem i jednym z najlepszych strzelców drużyny.




