Tu jesteś:

Start » Inne aktualności » Inne » M.E.N.D.a 2010
M.E.N.D.a 2010
Ocena użytkowników: / 71
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Paweł Kielan   
niedziela, 05 grudnia 2010 22:13
AddThis Social Bookmark Button

menda_ltWielki plebiscyt redakcji Kiboli czas zacząć. Zachęcamydo oddawania głosów na swoich faworytów do nagrody M.E.N.D.a 2010. Ewentualne uwagi i opinie wpisujcie na FORUM W rozwinięciu tego newsa znajdziecie krótkie charakterystyki nominowanych.

 

Agnieszka Gulczyńska - niedoszła gwiazda jednej ze stacji informacyjnych. W swoich programach bywa zazwyczaj na bakier z rzetelnością dziennikarską. Od wielkich TVN-owskiego świata (Lis, Durczok), przejęła najbardziej prymitywne cechy - "jeszcze sonda, kurwa mać"

Piotr Żytnicki - mały człowiek w wielkim mieście, tęczowy aktywista i propagator alternatywnych form kontaktów seksualnych. W wolnych chwilach nieustraszony tropiciel kibolskich mafii i nieformalnych układów na linii Klub-Wiara Lecha. Człowiek o szczególnej umiejętności manipulacji faktami i wyrywaniu zdań z kontekstu.

Michał Szadkowski - słynący z niekonwencjonalnego image`u dziennikarz z ul.Czerskiej. Nominacja za godną podziwu konsekwencję w oczernianiu Lecha Poznań i środowisk kibicowskich.

Krzysztof Spiechowicz & Edyta Krześniak - nominacja za reportaż z policyjnej pokazówki dotyczącej zatrzymania kiboli Lecha Poznań. To co, że "stróże prawa" opowiadają bzdury, że brak dowodów, że pada sporo pomówień. To się wytnie. Grunt, że jest nośny materiał.

Tomasz Woźniak - jeśli poziom niektórych redaktorów GW sięga dna, to Pan Tomasz widocznie lubi się babrać w mule. O jego twórczości trudno coś napisać, bo takowa nie istnieje. Zamiast tego cytat z filmu Miś "Chłopak tak się garnie do sportu. Niech ma na zachętę!”

Paweł Czado - fajnie byłoby, gdyby na swoim blogu pisał jedynie o sporcie na Śląsku. Niestety, ten zakompleksiony hanys lubi robić wycieczki pod adresem innych klubów. Ewidentny przykład na to, że mimo upadku wielu kopalń i hut, powietrze na Śląsku nadal jest szkodliwe.

Krzysztof Materna - najlepszy satyryk wśród dziennikarzy sportowych i najlepszy dziennikarz sportowy wśród satyryków. Zdecydowanie powinien pozostać przy kabarecie.

Radosław Leniarski - twardogłowy, 2 lata to dla niego za mało żeby zrozumiec dlaczego ktoś, kto nie jest kibicem Lecha nie dostał biletu na jego mecz wyjazdowy. Pomimo tego, że z Poznaniem ani tym bardziej Lechem nie ma nic wspólnego, stał się w mijającym roku specjalistą od jego kibiców, co w połączeniu z rzadką umiejętnością manipulacji faktami pozwoliło mu zostac jedną z tub antykibolskiej krucjaty GW.

Jacek Sarzało - Nostradamus. Przepowiedział nam, że jesteśmy takim samym materiałem do odrzutu jak kibole Legii z Żylety. Niedługo później Żyleta odrodziła się z olbrzymim hukiem. Sarzało zamilkł. Zasłynął też jakże zgodnym z rzetelnością dziennikarską cytowaniem "anonimowego, wysoko postawionego działacza z Poznania". Agresywny styl i wybiórczośc (zbieżnośc z nazwą pracodawcy przypadkowa) w przytaczaniu faktów stawia go w gronie faworytów.

Rafał Stec - choc ten fan "fetowania Kaki" w tym roku fanom Lecha podpadł w niewielkim stopniu, to właśnie on rozpoczął chorą, idiotyczną antykibolską krucjatę GW. On uczył swoich następców manipulacji faktami, usilnego niedostrzegania pozytywów czy też zwyczajnego posługiwania się kłamstwem w "słusznej sprawie". To on jest w jakimś stopniu odpowiedzialny za to, że wiele osób normalniej postrzegających rzeczywistośc odwraca się od Wyborczej, za to że jej sprzedaż systematycznie spada. Dziękujemy!

 
Wiara Lecha na Facebooku