Tu jesteś:

Start » Inne aktualności » Inne » Polska - WKS: Powrót kadry na Bułgarską
Polska - WKS: Powrót kadry na Bułgarską
Ocena użytkowników: / 17
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Bodziu   
sobota, 20 listopada 2010 11:02
AddThis Social Bookmark Button

megafonPo laniu odebranym od Danii w stosunku 1:5 w 2004 roku - Stadion Miejski w Poznaniu przy ul. Bułgarskiej został obwołany przez wszelkiej maści dziennikarzyny "nieszczęśliwym dla kadry", a ludzie w sztabach kolejnych szkoleniowców wzięli te słowa za dobrą monetę i jakoś u nas się nie zjawiali. Dopiero wybudowanie stadionu na EURO i fakt, że znany nam dobrze trenejro Smuda zwiedził już w Polsce chyba wszystkie większe stadiony pozwoliły nam gościc reprezentację naszych "orłów" w świętym dla nas miejscu.

Postanowiliśmy z tego faktu skorzystac i skrzętnie się do meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej przygotowac. Niestety już na początku trafiliśmy na opór materii, bo dostawca zamiast sreberek czerwonych przygotował...złote, co nie pozwoliło na meczu zaprezentowac planowanej oprawy.

Trybuny stadionu wypełniły się za to w całości, więc cały obiekt tonął w narodowych barwach i flagach, wśród któych były oczywiście reprezentacyjne płótna wielu ekip, ale zdarzały się niestety także i te "małyszowe". Atmosfera przed meczem w ogóle przypominała zresztą tę spod Vellikanki - kapelusze, trąbki i pomalowane twarze - jakże inne widoki, niż te, do któych przywkliśmy podczas meczów Lecha. Trzeba jednak powiedziec, że widac było również kilka ekip, które ilościowo i jakościowo stawiły się bardzo dobrze jak chocby Zawisza Bydgoszcz, KKS Kalisz czy Górnik Konin.  Za naszym pośrednictwem bilety nabyły m.in.: Pogoń Szczecin, Chrobry Głogów, Stilon Gorzów, Korona Kielce i Zagłębie Sosnowiec. Ekip obecnych na meczu oczywiście o wiele więcej. W Kotle widoczne m. in. flagi Pogoni, Śląska, Rakowa, Jagi, Zagłębia Lubin i GKSu Katowice.

2

3

Co do dopingu, to "bywalcy" meczów kadry okreslają go jako "dośc dobry". Warto powiedziec, że prowadził go z gniazda nasz główny "animator", wspierany dzielnie na piętrze Kotła przez chłopaka z Jastrzębia :) Z wiadomej przyczyny zrezygnowaliśmy z intonowania niektórych zaadoptowanych na potrzeby kadry przyśpiewek, przez co może doping był czasami monotonny. Dobrze za to wypadło zaśpiewanie hymnu. Rezygnujemy również z wprowadzonej niedawno "mody" na skandowanie nazwy klubu będącego gospodarzem i jego zgód, koncentrując się wyłącznie na dopingu dla Polski. Trzeba zauważyc, że (pewnie z uwagi na dobry wynik sportowy) do zabawy podłączali się także Małysze z prostych - chociażby przy skakaniu za bary czy dawno niewidzianej przy Bułgarskiej fali :) Na meczu obecna także pojednycza pirotechnika, odpalona dla przykładu po bramkach przez Zagłębie Lubin za ich reprezentacyjną flagą.

1

Odczucia po tym meczu autor notki ma średnie. Z jednej strony fajnie było wystąpic w roli gospodarza meczu narodowej reprezentacji, z drugiej - chyba wyszliśmy trochę "z wprawy" przez te kilka ładnych lat i większośc wybrała się na mecz raczej z ciekawości i w celach towarzyskich niż dla fanatycznego zdzierania gardła. Usprawiedliwieniem dla tej słabszej mobilizacji może byc fakt, że poprzez "transfery" zagraniczniaków reprezentacja niestety pomału przestaje byc "narodowa", mecze o totalną pietruszkę same w sobie megaemocji i zaangażowania wyzwolic nie są w stanie, a atmosfera na meczach Kolejorza jest jakieś dziesięc razy lepsza. I to bez okołostadionowej małyszomanii. Wybudowanie Stadionu Narodowego pewnie zresztą spowoduje, iż na kolejny mecz kadry w Poznaniu poczekamy znowu kilka dobrych lat i "problemu" z takimi ocenami nie będzie...

Z kronikarskiego obowiązku wypada jeszcze dodac, że piłkarsko nasz stadion chyba można uznac za "odczarowany". Po jednej bramce Francuza z Lille i dwóch, oklaskiwanego jeszcze niedawno przy Bułgarskiej, rezerwowego napastnika Borusii Dortmund - pokonaliśmy bowiem dreptających i grających bez swoich największych gwiazd rywali 3:1. Do tego, żebyśmy jednak cokolwiek sporotowo znaczyli na EURO droga jeszcze daleka...

 
Wiara Lecha na Facebooku