Tu jesteś:

Start » Mecze Kolejorza » Polonia W.-Lech: wyjazd do zapomnienia
Polonia W.-Lech: wyjazd do zapomnienia
Ocena użytkowników: / 20
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Paweł Kielan   
poniedziałek, 01 marca 2010 18:18
AddThis Social Bookmark Button
kibice_kolejorzaNawet najstarsi wyjazdowicze mieli problemy żeby przypomnieć sobie, kiedy ostatni raz mogliśmy legalnie zawitać na stadion przy ul.Konwiktorskiej. Gdy okazało się, że po latach remontów stadionu, braku możliwości zapewnienia bezpieczeństwa czy wyrastających nagle drzewach, przyznano nam aż 300 biletów, wiele osób przecierało oczy ze zdumienia.
Z jednej strony "aż" 300 biletów, z drugiej wielki wyjazdowy boom wśród kibiców Kolejorza. Nic więc dziwnego, że ta skromna pula biletów rozeszła się w dosłownie kwadrans!

Dojazd na mecz, parking i organizacja na miejscu przebiegały bezproblemowo. Już pod stadionem okazało się, że mimo przestróg sporo ludzi przyjechało bez biletu? Cud się niestety nie stał i około 40 osób pozostało pod bramą. Na mecz nie weszli także Ci, którym alkomat nie wskazał 0,00`. Kodeks drogowy dopuszcza jazdę z minimalną ilość alkoholu we krwi, ale przy Konwiktorskiej poszli o krok dalej. Obowiązuje całkowita abstynencja. Parę osób zostało zatrzymanych na kołowrotkach. Za dyskusje postawiono im zarzut kilkukrotnego niestosowania się do poleceń ochrony. Dla jednego z uczestników wyjazdu skończyło się to grzywną 2000zł i trzyletnim zakazem uczestnictwa w imprezach masowych na terenie Warszawy. Problem z wejściem na stadion miała też Polonia, skutkiem czego trybuna Kamienna zapełniała się przez całą pierwszą połowę.

Nas na sektorze 300. Wywieszamy dwie flagi i prowadzimy raczej słaby doping (brak etatowych prowadzących robi swoje). Nie mamy żadnej oprawy.
Polonia na wejściu zaprezentowała choreografię: transparent "Enigmatyczny nieład ultrastyczny" i do tego chaos z flag w barwach klubu. Machajki wypadły fajnie, ale trans był kompletnie nieczytelny.
Prowadzili też całkiem głośny doping - w czym spora zasługa dachu nad trybuną.

Sam mecz bez większych emocji. Wynik lepszy niż gra. Cieszy fakt, że udało się odrobić trzy punkty do Wisły Kraków oraz że już na początku rundy piłkarze prezentują dobrą formę. Oby tak dalej.

Na koniec pewna ciekawostka: na płocie wisiał wywieszony przez Polonię transparent z pozdrowieniami w stronę jakiegoś kibica. W trakcie meczu został on zdarty przez ochronę, przy biernej postawie kibiców z Kamiennej...
 
Wiara Lecha na Facebooku