Tu jesteś:

Start » Mecze Kolejorza » Polonia Warszawa - Lech Poznań: Na Konwiktorskiej po staremu
Polonia Warszawa - Lech Poznań: Na Konwiktorskiej po staremu
Ocena użytkowników: / 19
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Qortes   
środa, 13 kwietnia 2011 11:24
AddThis Social Bookmark Button

77331Fatalna postawa piłkarzy, koszmarny sektor gości – bodaj najgorszy obecnie w ekstraklasie, niska ranga kibicowska pojedynku, to wszystko mogłoby sugerować, że relacja będzie pełna negatywnych emocji. Niekoniecznie, tak się bowiem składa, że autor niniejszego tekstu bardzo lubi wyprawy z Lechem na Konwiktorską 6.

 

I nie zmieni tego nawet fakt, że udało mi się wejść na sektor dopiero w 30 minucie. Nic zresztą nie straciłem . Ani piłkarsko - mecz toczył się raczej na niskim poziomie, ani kibicowsko. To zresztą paradoksalnie też jeden z niewątpliwych uroków wyjazdów na K6. Te są bowiem zawsze bardzo kameralne. Były takie nieodległe czasy gdy ledwo przekraczaliśmy 100 głów, tym razem otrzymaliśmy 345 biletów i wszystkie zostały wykorzystane. Razem z nami na sektorze KSZO oraz Arka.

77286

Miła to więc odskocznia i pewien rodzaj urozmaicenia od piękniejących z rundy na rundę ekstraklasowych obiektów i licznych niebiesko-białych inwazji. Na Muranowie czas się jakby zatrzymał te dziesięć lat temu.

77288

Nasz doping był rwany, ale ośmielę się napisać, że był jednym z lepszych na tym obiekcie w ostatnim czasie. Nikt zresztą cudów nie oczekiwał. Dużo pomógł bęben, który pozwolił zsynchronizować oddalone od siebie krańce sektora i sprawił, że z pewnością byliśmy nieźle słyszalni na murawie, pomimo tak dużego oddalenia trybuny od boiska.

Cóż z tego, skoro piłkarze niezbyt wzięli sobie do serca naszą obecność, od czerwonej kartki dla Smolarka wręcz stojąc na boisku. Może i niewiele widać z sektora gości, ale brak zaangażowania i pasji do gry był widoczny aż za bardzo. Spotkało się to z kilkoma stanowczymi okrzykami z naszej strony. Po utracie bramki zaczęliśmy zabawę na całego, szkoda nerwów na niegodną postawę piłkarzy.

77331

Wraz z ostatni gwizdkiem sędziego większość z nich zawinęła się do szatni, pozostałych odważnych spotkała z naszej strony wymowna cisza, przerywana pojedynczymi gwizdami.

 

 
Wiara Lecha na Facebooku