Tu jesteś:
| CICHE BOHATERKI - KOBIETY W POWSTANIU WIELKOPOLSKIM |
| Wpisany przez ita |
| niedziela, 01 stycznia 2012 20:39 |
|
Walki błyskawicznie się rozpowszechniały. Wojska polskie opanowywały kolejne obszary Wielkopolski, na których automatycznie tworzono polską administrację, wprowadzano język polski do urzędów i szkół, wieszano polskie symbole narodowe. Bitwy trwały do 16 lutego 1919 r., czyli do momentu zawarcia rozejmu w Trewirze, stanowiącego podstawę przyznania - na mocy traktatu wersalskiego z dnia 28 czerwca 1919 r. - Polakom Wielkopolski. Tak więc, ogromny patriotyzm i poświęcenie mieszkańców Wielkopolski zostały uwieńczone spektakularnym sukcesem Powstania Wielkopolskiego, skutkującym przyłączeniem wyzwolonej kolebki polskości do odrodzonej ojczyzny. Niewiele jednak osób zdaje sobie sprawę jak ważną rolę odegrały w tym zrywie niepodległościowym kobiety. Ich wpływ w odzyskanie niepodległości został bowiem zmarginalizowany i pominięty. Stało się tak, ponieważ niewiasty były wtedy jedynie tłem dla wybitnych, męskich przedstawicieli. Panie nie uczestniczyły jeszcze w dziedzinach życia społecznego zagwarantowanego wyłącznie dla mężczyzn. Pomimo tego, że ówczesne kobiety nie walczyły z bronią w ręku to jednak, poprzez swoją patriotyczną postawą i działalność, chlubnie przyczyniły się do zwycięstwa Powstania Wielkopolskiego. Powodzenie Powstania zawdzięczamy wychowaniu kilku pokoleń w duchu patriotyzmu i ciężkiej, systematycznej pracy organicznej. To właśnie w tym zakresie kobiety odegrały szczególną rolę bezustannie pielęgnując polskie tradycje, zwyczaje, obrzędy, a także upamiętniając uroczystości narodowe i religijne. Jak ogromne miało to znaczenie zauważył kanclerz Niemiec Otto von Bismarck, który zagrożenia procesu germanizacji Wielkopolan dopatrywał się właśnie w kobietach, cyt.: „Dopóki będzie istnieć polska kobieta, istnieć będzie problem polski". W wielkopolskich domach matki, żony, siostry, babcie nauczały katechizmu, modlitw w języku polskim, przechowywały pamiątki związane z wolną Polską, godła i barwy narodowe, a także przedmioty świadczące o udziale członków ich rodzin w zrywach niepodległościowych. Dodatkowo, panie zaczęły angażować się w ruchy patriotyczno-niepodległościowe, które mimo represji przybierały coraz bardziej zorganizowane formy. Prężnie działały m.in. w towarzystwach „Warta”, „Stella”, „Sokół", w których przygotowywały się do służb powstańczych. Stąd też z chwilą wybuchu Powstania nie zabrakło ich w różnych oddziałach, wykonujących wiele istotnych i niezbędnych zadań. Najliczniej kobiety brały udział w służbach sanitarnych i szpitalnych. Część z nich przeszła szkolenie jeszcze przed wybuchem Powstania. Inne umiejętności i doświadczenia w pełnieniu zadań sanitariuszek nabywały w Jego trakcie. Gdy rozpoczęły się walki na froncie do pomocy medycznej angażowane był nawet nastoletnie dziewczynki. Sanitariuszki organizowały szpitale polowe, udzielały pierwszej pomocy rannym powstańcom, transportowały ich do punktów opatrunkowych, czy szpitali polowych, w których wykonywały też prace administracyjne, zaopatrzeniowe, porządkowe. Opiekowały się również rannymi i inwalidami w trakcie ich pobytu w placówkach. Dbały o odpowiedni przebieg rehabilitacji, szybki powrót do zdrowia i dobry stan ducha poszkodowanych w walce o odzyskanie niepodległości. Swoje zadania wykonywały z ogromnym poświęceniem wielokrotnie ratowały życie walczącym żołnierzom jednocześnie narażając swoje. Inną działalnością Pań, mającą na celu wsparcie Powstania, była aprowizacja. Oczywistym jest, że wielkopolscy powstańcy, aby mieć siły do walki musieli być odpowiednio nakarmieni. Niezbędne było zatem zorganizowanie zaopatrzenia i wyżywienia. W sposób naturalny rola ta przypadła płci żeńskiej. Proces przygotowań wyżywienia rozpoczęto jeszcze przed wybuchem walk. W listopadzie 1918 r. zostało otwarte „Ognisko dla żołnierzy polskich" (kuchnia i jadalnia), mieszczące się na przeciw poznańskiego dworca. Stopniowo powstawały kolejne kuchnie stacjonarne i polowe. Z chwilą wybuchu Powstania zdobycie pożywienia było trudne, gdyż racje żywnościowe zostały mocno ograniczone. Jednak kobiety doskonale wywiązywały się z podjętego zadania. W zdobywaniu żywności dla powstańców pomagali wszyscy Wielkopolanie, którzy wykazali się niesłychaną gospodarnością i ofiarnością. Z pewnością ta działalność, przez panów sycących się kolejnymi zwycięstwami była niedoceniana, jednak miała istotne znaczenie dla przebiegu Powstania. Podkreślić trzeba, że przygotowanie tak dużej ilości pożywienia i dostarczenia powstańcom wymagało od pań z pewnością sporego wkładu pracy i wysiłku. Wiele kobiet czyniło to też indywidualnie w miarę swoich domowych możliwości. Ponadto na uwagę zasługuje fakt, iż bardzo istotną rolę w zasilaniu kuchni wojskowych odegrały wielkopolskie ziemianki. Na tym nie kończył się udział kobiet w Powstaniu Wielkopolskim. Panie licznie angażowały się w bardziej niebezpieczną działalność jaką była służba w łączności. Kobiety przekraczały linie frontu, współtworzyły wywiad, pozyskiwały i przekazywały informacje. Duże znaczenie w komunikacji powstańczej odegrała poczta polowa i sieć telefoniczna. Jednak w tym okresie sieć ta była słabo rozwinięta. Dlatego informacje między sztabem a oddziałami, czy pomiędzy samymi oddziałami, przekazywane były przede wszystkim przez specjalnych łączników i gońców. Wśród nich było właśnie wiele kobiet, dziewcząt a nawet młodych dziewczynek. Oprócz meldunków łączniczki przenosiły listy dla rodzin, żywność oraz odzież dla powstańców. Młode kobiety odegrały też istotną rolę w zdobywaniu informacji mających wpływ na bieg Powstania. Znając język niemiecki z łatwością podawały się za Niemki, co umożliwiało im uzyskanie potrzebnych wiadomości. Niekiedy tak zdobyte informacje miały ogromne strategiczne znaczenie dla działań powstańczych. Służbę informacyjną pełniły również telegrafistki, urzędniczki pocztowe, panie zatrudnione na kolei. Ich rola polegała na przekazywaniu odpowiednich informacji powstańcom, utrzymywaniu kontaktu z oddziałami powstańczymi i sztabem, a także utrudnianie kontaktu Niemcom oraz uniemożliwieniu sabotowania łączności przez urzędników niemieckich. Wykonujące te prace kobiety odegrały istotne znaczenie w sprawnym kierowaniu frontem, które byłoby niemożliwe bez bieżącej komunikacji. Bardzo ważne zadanie dla działań powstańczych pełniło zaplecze cywilne. Po wybuchu Powstania Wielkopolskiego tworzące się oddziały powstańcze wspierała większość mieszkańców Wielkopolski. Oczywiście także kobiety. Organizowały rozmaite przedsięwzięcia, m.in. powoływały nowe oddziały, drużyny powstańcze, wyposażały je w broń i amunicje, przekazywały środki na ich zakup, co miało niebagatelną rolę w prowadzonych działaniach wojskowych. Kobiety brały również udział w ukrywaniu i dostarczaniu przejętej broni od rannych współtowarzyszy walczącym już oddziałom powstańczym. Panie bardzo często udostępniały też powstańcom lokale i stajnie w swoich posiadłościach, zaprzęgi. Zaangażowanie się w tego typu działalność wymagało od Wielkopolanek sporej odwagi, gdyż wiązała się ona z dużym ryzykiem dekonspiracji. Ponadto, kobiety licznie zajmowały się pracami w komórkach ewidencji powstańców oraz w punktach rekrutacji ochotników. Kolejne prace podejmowane przez „słabszą płeć” dotyczyły wyposażania powstańców w mundury i polskie oznaki. Powstańcy przyodziani byli w pruskie mundury z biało-czerwoną kokardą, rozetką lub biało-czerwoną opaską. Symbole odróżniające powstańców od żołnierzy pruskich wykonywały kobiety, które już w chwili wybuchu Powstania rozdawały je na ulicach miasta. Zajmowały się one również przerabianiem pruskich mundurów na mundury powstańcze. Usuwano z nich niemiecki kołnierz, mankiety i naramienniki, w zamian przyszywano polskie symbole. Kobiety zajmowały się także szyciem nowych mundurów oraz ich praniem lub niezbędną naprawą. Oprócz powstańczej odzieży panie szyły również flagi narodowe i sztandary. Wywieszając biało-czerwone flagi w swych oknach demonstrowały patriotyzm i solidarność z walczącymi Powstańcami. Wielkopolanki pomimo zatem, że „po cichu” to miały bardzo duży wkład w powodzenie Powstania Wielkopolskiego. Pełniły rozmaite funkcje i wykonywały różnorodne zadania, uczestniczyły w wielu służbach, dostosowując się do potrzeb wynikających z przebiegu Powstania. Jednocześnie w życiu codziennym zastępowały walczących mężów i braci. Wiele z tych dzielnych kobiet, patriotek na zawsze pozostanie bezimienna. Zapamiętajmy te, których nazwiska zapisano w historii kobiet walczących z poświęceniem o polskość: Zofia Sokolnicka, Stanisława Niegolewska, Wanda Niegolewska, Antonina Omańkowska, Izabela Drwęska, Maria Kurnatowska, Aniela i Zona Tułodzieckie, Helena i Zona Rzepeckie, siostry Danyszówny, Anastazja Warnke, Stanisława Rogozińska, Halina Wabińska, Maria Suida, Stanisława Paluch, Maria Kalinowska, Olimpia Rajchowicz-Malkiewicz, Seweryna Ziębkowiak, Stanisława Domagała-Stanisławska, Antonina Michalak-Radzimska, Wanda Wabióska, Maria Skórzewska, Waleria Solińska, Maria Kopańska, Izabela Orwęska, Justyna Wichlińska, Felicja Pietruszyńska, Aleksandra Bukowiecka, Maria Hundt, Klara Słowińska, Franciszka Kasprzak, Maria Skórzewska, Janina Grabska, Franciszka Kasprzak, Helena Kościeiska, Zofia Szyfter, Gałęzowska, Puchawska , Julianna Bujakiewic, Kaimiera i Zofia Ostrowska, Leokadia Degórska, Zofia Helena Pogorzelska, Zofia Fabiachowa, Stanisława Porankiewicz, Stanisława Łagierska (Konig), Stefania Tuchułkowa, Apolonia Ziółkowska i Wincentyna Teskowa, Elżbieta Dudkówna. Chwała bohaterkom!
|



Powstanie Wielkopolskie stanowi piękną kartę w historii narodu polskiego. Proces Jego przygotowań i przebieg znalazł swoje odzwierciedlenie w licznych opracowaniach, dzięki którym znana jest nam olbrzymia ilość faktów, dotyczących tego jakże ważnego dla Polski zrywu niepodległościowego. Powstanie Wielkopolskie wybuchło 27 grudnia 1918 r. w Poznaniu. Było efektem silnych dążeń niepodległościowych, a także niemieckich demonstracji siły spowodowanych przyjazdem do Poznania Ignacego Jana Paderewskiego. Wielkiego pianisty i patrioty agitującego na rzecz odrodzenia Polski. Niemcy czynili starania, aby Paderewski ominął Poznań podczas swojej podróży do Warszawy. Działania te okazały się jednak bezskuteczne. Przyjazd przerodził się w patriotyczną manifestację polskości, podczas której Niemcy dopuścili się licznych prowokacji. Padły strzały, które rozpoczęły walkę o wolną Wielkopolskę. Początkowo dowództwo nad walczącymi powstańcami objął przebywający w Poznaniu kpt. Stanisław Taczak. Następnie delegowany przez Józefa Piłsudskiego gen. Józef Dowbór - Muśnicki.




