Tu jesteś:
| Józef Mackiewicz - jedynie prawda jest ciekawa cz. 2 |
| Wpisany przez Aktyn |
| wtorek, 09 sierpnia 2011 08:31 |
|
Po wojnie państwo Mackiewiczowie rozpoczęli kolejny etap swojego życia. Józef zaczyna współpracować z redakcjami emigracyjnych czasopism. M.in. „Kultury paryskiej” i londyńskich „Wiadomości” „Lwów i Wilno” – wydawcą tego ostatniego był jego brat Stanisław. W 1955 r. Mackiewiczowie przenieśli się na stałe do Monachium. Lata emigracji były czasem, w którym powstały największe dzieła tego wielkiego antykomunisty. Mowa tutaj o „Drodze do nikąd”, „Karierowiczu”, „Kontrze”, „Zwycięstwie prowokacji”, „Nie trzeba głośno mówić” oraz „Watykanie wobec czerwonej gwiazdy”. Mackiewicz otrzymał w 1971 r. od Augusta Zaleskiego Krzyż Komandorski Orderu Polonia Restituta. Natomiast w 1974 r. amerykański Uniwersytet z Kansas zgłosił Polaka do Nagrody Nobla. Ostatnie lata życia małżeństwo Mackiewiczów spędza w wielkiej biedzie, mieszkając w małym pokoiku z kuchenką. Tutaj znamienna jest relacja lekarza Pani Barbary, który opisuje jak odkładała wędlinę i ser z posiłków specjalnie dla męża, który miał przyjechać do szpitala żeby ją odwiedzić. Ostatecznie pisarz umiera w Monachium 31 stycznia 1985 r. jego żona Barbara odchodzi z tego świata niecałe pół roku później. Ich prochy spoczywają w Londynie.
Nie będzie to jednak koniec relacji z życia tego wielkiego Polaka. Nie bez powodu umieściłem w podtytule słowa „Mackiewicz wrogiem”, ale wszystko po kolei. Jeszcze w 1945 r. bohater tego tekstu zostaje oczyszczony z zarzutów kolaboracji z hitlerowcami przez sąd koleżeński Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Nic nie znaczyło to jednak dla jego wrogów. Oprócz komunistycznych władz PRL –u zaliczała się do nich także spora część środowiska AK –owskiego przebywającego na emigracji. Dlaczego tak było? Mackiewicz poznał się na bolszewikach już w latach młodości, kiedy to dał skuteczny odpór czerwonej hołocie w 1920 r. wraz z tysiącami innych polskich żołnierzy. W późniejszych latach życia obserwował rozwój tego totalitarnego ustroju, jego dążenia do ekspansji. Wreszcie rok 1939.Życie w okupowanej Polsce pod jarzmem niemieckim i sowieckim, ekshumacja zwłok w Katyniu a także widok mordów dokonywanych na Żydach przez Niemców w Ponarach. To wszystko go ukształtowało. Okupacje sowiecką i hitlerowską porównał tymi słowami „Niemiecka robi z nas bohaterów, a sowiecka robi z nas gówno” w związku z tym twierdził, że groźniejszy jest dla Polaków komunizm. Dla potwierdzenia jego słowa. „Nie zgadzam się, żeby Niemcy byli wrogiem największym. Większym są bolszewicy, bo są bardziej dla każdego narodu niebezpieczni. Z prostej formuły:, że żaden Polak nie może być jednocześnie Niemcem gdyż te pojęcia wykluczają się wzajemnie. Ale każdy Polak może być jednocześnie komunistą. – „Nie trzeba głośno mówić ” - 1969. W związku z tym jego podejście do czerwonych było jednoznaczne. „Sam fakt, bowiem polemiki wciąga w orbitę i przenosi nas w płaszczyznę bolszewickiego absurdu, sposób przełamania tego zbiorowego paraliżu, wywołanego hipnozą kłamstwa [jest jeden]. Strzelać(…) Zwyczajnie. Po prostu. Do bolszewików”. Mackiewicz nie tolerował układów z komunistami, żadnych negocjacji, taktycznej współpracy na polu walki. Dlatego często bardzo mocno krytykował środowiska Akowskie, które robiły to podczas wojny. Tutaj tkwi przyczyna późniejszej niechęci sporej ich części do autora „Nie trzeba głośno mówić”. Historia jednak pokazała, że miał rację.
Do największych emigracyjnych wrogów Mackiewicza należał Jan Nowak Jeziorański. Według samego pisarza to właśnie on kierował nagonką skierowaną na niego. Wszystko, dlatego, że ośmielił się krytykować Radio Wolna Europa zarzucając jego pracownikom propagowanie socjalizmu z ludzką twarzą. W 1981 przyznano mu prestiżową nagrodę Kultury Paryskiej (prestiżowa także finansowo, szczególnie dla żyjącego w biedzie pisarza). Uzasadnienie napisane przez Gustawa Herlinga – Grudzińskiego(tak właśnie tego od „Gułagu”) było jednak obrażające dla Mackiewicza (napisał, coś w tym stylu, że Mackiewicz jest wielkim pisarzem, natomiast publicystą… lepiej nie mówić). W związku z tym pisarz w liście do redakcji odmówił przyjęcia nagrody.
Mackiewicz wszystkie ofiary starał się traktować tak samo. Nie ważna była narodowość, pochodzenie. Upominał się o gwałcone przez czerwonoarmistów niemieckie kobiety, kozaków dońskich, walczących ramię w ramię z Anglikami (wbrew obietnicom i zapewnieniom Anglicy wywieźli ich do Związku Sowieckiego po wojnie koleją gdzie czekała ich eksterminacja). Oburzyło go spalenie w 1938 r. 138 prawosławnych cerkwi przez Polaków zresztą tak samo jak aliancka zbrodnia dokonana w Dreźnie (w wyniku bombardowania miasto zostało prawie całkowicie zniszczone). Pisał oczywiście o Katyniu, ale także o Ponarach gdzie na własne oczy widział morderstwa dokonywane na żydowskich dzieciach. Mackiewicz mieszkając w Monachium popierał niemieckie związki wypędzonych. Właśnie w związku z tym jego postać budzi w niektórych środowiskach kontrowersje. Jednak nazywanie go germanofilem przez niektórych to już stanowcza przesada. |



Życie na emigracji, Mackiewicz wrogiem.




