Tu jesteś:
| Marsz Zwycięstwa! |
| Wpisany przez Qortes |
| poniedziałek, 21 lutego 2011 16:30 |
|
16 lutego 1919 roku w Trewirze podpisano rozejm, na mocy którego Wielkopolska stała się wolna. Kolebka Polski ponownie była częścią Ojczyzny – Powstańcy odnieśli spektakularne i wyjątkowe w naszej historii zwycięstwo. Ofiara tych, na których grobach my - fanatycy Kolejorza - paliliśmy znicze w rocznicę wybuchu Powstania dwa miesiące temu, nie poszła na marne. We wczesne niedzielne mroźne popołudnie poznański rynek zrobił się niebiesko-biały od barw klubowych i jednocześnie biało-czerwony od powstańczych flag, które rozprowadzaliśmy przez ostatnie tygodnie. Pomysłowość ludzi w przygotowywaniu drzewców do flag nie ma granic, więc całość prezentowała się naprawdę konkretnie. Przyjemny dla oka widok uzupełniały transparenty z wizerunkami bohaterów Powstania Wielkopolskiego, z Ignacym Paderewskim, Wojciechem Korfantym oraz Romanem Dmowskim na czele. Pojawiło się również płótno: „Wielkopolska sercem Polski, Косово је срце Србије!”, którego wymowy akurat w tych dniach chyba nie trzeba szerzej tłumaczyć .
Głośnym „Poznań! Poznań!” przedstawiliśmy się światu i skierowaliśmy w stronę Hotelu Bazar, pierwszego z historycznych miejsc Powstania, któremu poświęciliśmy na Marszu odrobinę więcej uwagi. To tu przebywał Ignacy Paderewski, to właśnie to miejsce stało się katalizatorem i świadkiem pierwszych powstańczych rozruchów. „Chwała naszym Bohaterom”, „Wielkopolska duma!” oraz bardziej melodyjne przyśpiewki znane ze stadionu niosły się po ulicach Poznania. Zatrzymaliśmy się również przy tablicy poświęconej Franciszkowi Ratajczakowi – pierwszej ofierze powstańczych walk.
Zupełny zbieg okoliczności sprawił ;-), że nieopodal siedziby pewnej gazety, której nazwy w Wielkopolsce się nie wypowiada, daliśmy znać co sądzimy o zdaniu mediów na nasz temat, zapłonęły pochodnie oraz odśpiewaliśmy „Rotę”. Wiara spontanicznie zaczęła odpalać race, których momentalnie kilkadziesiąt zapłonęło wśród kamienic przy akompaniamencie skandowanego „Nie dla mediów, wizerunku – tylko z dumy i szacunku!”. Jak potrafią bawić się i świętować kibice pokazaliśmy jeszcze chwilę przed metą Marszu, kiedy znów sporo pośpiewaliśmy, poskakaliśmy i odpaliliśmy pirotechnikę. Mocne słońce trochę popsuło efekt, ale w morzu flag i tak racowisko prezentowało się bardzo dobrze.
Szczególnie zachwycone były dzieciaki, które przyszły z rodzicami. Ich rozdziawione buźki to tylko dowód, że tego typu akcje są najlepszą odtrutką na medialną papkę oraz świetną szkołą patriotyzmu i zdrowego kibicowskiego fanatyzmu. Po godzinie kolumna marszu dotarła do celu – pod pomnikiem Powstańców Wielkopolskich odśpiewaliśmy hymn oraz złożyliśmy znicze i kwiaty. Hołd bohaterom oddali też przybyli goście, w tym ponad dwudziestoosobowa grupa Zawiszy oraz delegacja Rakowa Częstochowa. Mimo dużego mrozu i „konkurencyjnej” imprezy (inscenizacji „wyzwolenia” miasta przez Armię Czerwoną, mocno promowanej przez media, w tym GW) frekwencja dopisała, udało się zrobić coś naprawdę fajnego dla naszej lokalnej Ojczyzny a przy tym wywołać sporo pozytywnego szumu na mieście. Mieszkańcy dołączali do nas w trakcie przemarszu, odpalano race w oknach. Ziarno zostało zasiane:) Słowa 90-letniego żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych, który stwierdził, że mimo iż od piętnastu lat uczestniczy w patriotycznych obchodach dziś, widząc to wszystko, po raz pierwszy czuje się dumny, są największą nagrodą za trud włożony w organizację. Był bardzo poruszony, wzruszony i szczęśliwy. Czy może być dla nas coś bardziej wartościowego? Dzięki za wolność, Powstańcy – dzięki za wolność! |



„Cześć Powstańcom Wielkopolskim!” - pod tym hasłem około tysiąca kiboli Lecha Poznań, Wielkopolan, kombatantów NSZ i AK oraz gości z całej Polski zgromadziło się na Starym Rynku w Poznaniu, by przemaszerować ulicami miasta i tym samym uczcić sukces Powstańców Wielkopolskich sprzed 92 lat.




