Tu jesteś:

Start » Czytelnia » Inne » Gazeta Wyborcza esbeków i oprawców Polaków ceni
Gazeta Wyborcza esbeków i oprawców Polaków ceni
Ocena użytkowników: / 73
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Janusz Poznański   
środa, 10 listopada 2010 12:31
AddThis Social Bookmark Button

bojkot_gwW swoim dzisiejszym tekście, Pan pożal się Boże redaktor Piotr Żytnicki, „demaskuje” związki „Wiary Lecha” z przestępcami. Wszystko to na podstawie opinii do sądu penitencjarnego, wydanego przez WL dla jednego z kibiców, nie będących członkiem Stowarzyszenia.

„Wiara Lecha” „ceni” gangstera, a „Gazeta Wyborcza” esbeckich kapusiów i komunistycznych oprawców Narodu. Trudno, żeby za stróża prawa i porządku robił pismak wywodzący się z tej samej redakcji, w której zatrudniony był niejaki Lesław Maleszka. Pracował on tam, pomimo tego, że już w 2001 roku przyznał, iż był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Dopiero siedem lat później, tuż przed emisją głośnego filmu „Trzech kumpli” został zmuszony do rezygnacji z pracy w „Gazecie Wyborczej”. Koledzy ostatecznie się go wyparli. Przynajmniej oficjalnie. Przy tych skandalicznych faktach, nazywanie przez redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Adama Michnika moskiewskich namiestników „ludźmi honoru”, bratanie się z dawnymi oprawcami nie może nikogo szokować. Po prostu wpisuje się to w linię programową tej gazety, czy też czasopisma.

 
Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień. W przypadku dokumentu wystawionego przez WL, ciężko mówić o grzechu, bo zaświadczenie zostało wydane zgodnie ze stanem faktycznym, zgodnie z prawdą. Moralność władz koncernu Agora SA, niech każdy osądzi sobie sam.
Trzeba mieć nie lada odwagę, żeby stanąć naprzeciw „agresywnym chuliganom w barwach Lecha Poznań” i ich uspokajać. Tak właśnie było podczas niedawnego meczu Lech-Wisła.
Nawet pismak Żytnicki, od blisko dwóch tygodni podkreśla, że „Rolnik” odwodził poznańskich kiboli (?) od ataku na wiślaków krzycząc „Co jest, k.... swój stadion niszczycie?” Co trzeba podkreślić to ODWODZIŁ, a nie podjudzał. Nie wiedzieć czemu, jego zachowanie jest teraz napiętnowane. Że to nie do niego należało zaprowadzenie porządku na stadionie? Oczywiście, że nie, ale patrząc na takt i wyczucie w działaniu służb porządkowych, widoczne choćby na ostatnim meczu Ruch-Lech, można śmiało zakładać, że zapobiegł on eskalacji konfliktu. Widać to zresztą na filmach umieszczonych na stronach Gazety, gdzie policja w spacerowym tempie wchodzi na uspokojony już sektor buforowy.
Jak się może taka sytuacja skończyć, widzieliśmy w miniony weekend w Chorzowie, gdzie kompletnym brakiem profesjonalizmu popisała się miejscowa agencja ochrony. Najpierw przez swoją niekompetencję przyczyniła się do powstania konfliktu, potem go podsycała, następnie brutalnie spacyfikowała (używając przy tym niedozwolonego uzbrojenia), a teraz uchodzi za stronę pokrzywdzoną. Wszystko to przy aplauzie sporej części mediów i wsparciu władz klubu Ruch Chorzów oraz rejonowego działacza PZPN.
Na czym polega różnica pomiędzy nazywaniem moskiewskich sługusów „ludźmi honoru” i zatrudnianiem byłych kapusiów SB, a uspokajaniem rozrabiających na stadionie kibiców? Na tym, że za to pierwsze jest się na liście do otrzymania najwyższego odznaczenia państwowego – Orderu Orła Białego, a za to drugie do zakazu stadionowego, przy okazji jest się opluwanym w mediach. Polska AD 2010.
Pozostaje mieć nadzieję, że dzięki takim pismackim tekstom, dalej będzie spadała poczytność „Gazety Wyborczej”. We wrześniu, średnia sprzedaż była o 9% mniej niż we wrześniu 2009r. Tak trzymać!

 
PS: Tuż po meczu Lech-Manchester City, dziennikarze GW czatowali na Starym Rynku, szukając sensacyjnych materiałów nt. zachowania kiboli. Z „gorącego” materiału nic nie wyszło, bo ludzi było tylko około 300, w dodatku zachowywali się spokojnie. Chcąc-nie-chcąc trzeba się było podpiąć pod zwycięstwo Kolejorza i świetną atmosferę towarzyszącą temu spotkaniu.


Kalendarium
3 luty 2001 roku Adam Michnik udziela wywiadu, w którym określił Czesława Kiszczaka i Wojciecha Jaruzelskiego jako „ludzi honoru.
6 listopada 2001 roku w „Rzeczpospolitej" ukazał się list otwarty działaczy krakowskiego SKS-u oskarżający Lesława Maleszkę o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa PRL.
7 listopada 2001 roku Lesław Maleszka przyznał, że był tajnym współpracownikiem o pseudonimie "Ketman"
20 czerwca 2008 roku „Gazeta Wyborcza” rozwiązała umowę o pracę z Lesławem Maleszką
23 czerwca 2008 roku emisja filmu „Trzech kumpli”
10 listopada 2010 r Adam Michnik otrzymuje Order Orła Białego
Tagi:
 
Wiara Lecha na Facebooku