Tu jesteś:

Start » Czytelnia » Inne » A mnie jest żal
A mnie jest żal
Ocena użytkowników: / 22
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Janusz Poznański   
wtorek, 20 kwietnia 2010 20:03
AddThis Social Bookmark Button

stadionDzisiaj trochę nietypowo. Trochę sentymentalnie, smutno... Miniony tydzień to czas zadumy, nostalgii, wspomnień. To okres, w którym zadaliśmy sobie wiele pytań, niektóre  pozostaną bez odpowiedzi. Pewne wydarzenia na zawsze pozostaną w naszych myślach i sercach. Życie jednak płynie dalej, bo płynąć musi.

Chcąc uciec od wszechobecnego we wszystkich mediach tematu narodowej tragedii, zupełnie przypadkiem, podczas przeglądania internetu natrafiłem na pewien film. Bez żadnego słowa, opowiadał on historię, która stała się inspiracją do tego tekstu.

 

Pamiętam, kiedy pierwszy raz zjawiłem się na stadionie, było to pod koniec lat 80-tych ubiegłego wieku. Do tego momentu jedyny stadion jaki widziałem, to z racji adresu zamieszkania dożynkowiec Warty Poznań. Z tego pierwszego razu na Bułgarskiej zapadły mi w pamięć cztery rzeczy: kształt trybun w kształcie litery "U", ławki z dziwnego, brudzącego materiału, niezwykle głębokie bramki oraz jupitery.

Pierwsze zniknęły ławki. Przyznam, że żegnałem je bez większego sentymentu. Krzesełka, które pojawiły się po nich pachniały już nowoczesnością, czymś co się wtedy oglądało tylko w TV w czasie meczów Ligi Mistrzów. Jakoś w tym samym czasie, zupełnie bez żadnego rozgłosu, pojawiły się nowe bramki. Ich siatka już nie była tak głęboka, jak w tych starych. Nie wiem czy zmieniły to przepisy, czy po prostu ktoś tak zadecydował. Fakt jest faktem, że stadion stracił kolejny element świadczący o jego wyjątkowości. Ciężko mi stwierdzić, kiedy to się stało.

Do kolejnej zmiany, tym razem już chyba wyczekiwanej przez wszystkich doszło około 10 lat później. Wreszcie dobudowano IV trybunę. Znów zapachniało u nas Europą. Szał chyba większy niż przy krzesełkach. Najlepsza trybuna w Polsce- pisały media. Nikt wtedy jeszcze nie wiedział, że za kilka lat Polsce i Poznaniowi zostanie przyznane prawo do organizacji Mistrzstw Europy w piłce nożnej w 2012r, co będzie wiązało się z całkowitą przebudową stadionu, oraz budową kilku nowych w innych miastach naszego kraju. Na początku lat dwutysięcznych to stadion przy ul.Bułgarskiej w Poznaniu był na ustach całej piłkarskiej Polski.

oprawa  jupuiter1

 

Mówi się, że każda rewolucja zabija w końcu swoje dzieci. Jeśli za rewolucję uznać przyznanie praw do Euro 2012, to jakie mamy ofiary tego przedsięwzięcia? W Poznaniu są aż cztery, które stanowiły najbardziej charakterystyczny element stadionu- jupitery.

Wielka szkoda, że pozbyto się ich z taką łatwością. Przez te niespełna trzydzieści lat swojej obecności stały się one jednym z symboli tego miasta. Wystarczyło, że ktoś namalował prostokąt i po jego bokach dwie "łyżwy", a od razu było wiadomo, że to stadion Lecha Poznań. Inni mieli kratownice (żeby daleko nie szukać wystarczy spojrzeć na stadion Olimpii), jakieś karłowate słupy, a my mieliśmy prawdziwe jupitery. Nigdzie takich nie widziałem i już niestety nie zobaczę. Chyba, że na zdjęciach lub archiwalnych filmach. W Poznaniu nie szanuje się symboli: najpierw zasłania się iglicę targową, potem burzy jupitery na stadionie Lecha. Co będzie następne?

jupuiter2 jupuiter3


Owszem nowy stadion będzie prezentował się imponująco. Już teraz te wszystkie superciężkie kratownice, tysiące ton stali i wylanego betonu robią wrażenie. Pamiętam, jak kilka lat temu idąc późnym wieczorem na spotkanie w Cafe Pyra, spojrzałem na wyłaniającą się z półmroku charakterystyczną bryłę stadionu. Pomyślałem wtedy, że historyczni założyciele Lutni Poznań byliby w sporym szoku, gdyby zobaczyli co powstało z ich skromnej idei drużyny piłkarskiej.
Już wtedy te wielkie wały ziemne budziły respekt. Co by powiedzieli teraz? Ja też podziwiam ogrom i rozmach obecnej  inwestycji, ale gdzieś tam głęboko w sercu żal mi naszych jupiterów.
Całkiem niedawno, kolega mi powiedział, że przypominały mu one rogi koziołków. Faktycznie, coś w tym jest (było).....

jupuiter4

Zobacz galerię z jupiterami w tle »

We wstępie do tego artykułu wspomniałem o filmie. Serdecznie zachęcam do jego oglądnięcia.

 

źródło zdjęć: internet

 
Wiara Lecha na Facebooku