W niniejszym tekście zaprezentowaną zostane bliżej kwestie wzajemnych szerokich kontaktów, jakie polskie ekipy kibicowskie mają z kibicami z klubów z całej Europy. Temat jest ściśle powiązany z Juventusem Turyn, z którym niedawno potykał się Kolejorz. Jak sygnalizowałem już w tekście o włoskich fanatykach, główna grupa kibiców z Turynu – Drughi – sympatyzuje bowiem z kibicami warszawskiej Legii, o czym mieliśmy się zresztą możliwość przekonać przy okazji pierwszego meczu rozegranego we wrześniu w Turynie, gdzie flaga warszawskiej drużyny wisiała na trybunach stadionu olimpijskiego.
Tu jesteś:
|
|


Jeszcze przed 5. meczami fazy grupowej Ligi Europy (ale już jednak po 5. meczach grupowej fazy Ligi Mistrzów), a więc jeszcze przed emocjami związanymi z meczem Kolejorza z Juventusem Turyn, który może zadecydować o ewentualnym awansie Lecha do fazy pucharowej (co będzie musiało zostać uznane za najwiekszy sportowy sukces klubu na międzynarodowej arenie, mając na uwadze klasę naszych rywali)- zapraszam na kibicowską relację z meczów 4. rundy.
Do napisania niniejszego tekstu autorzy zbierali się dość długo, a to z uwagi na fakt, że pisać o kibicach w Anglii jest zdecydowanie najtrudniej, choć z drugiej dostępność źródeł jest zdecydowanie największa. Trudność polega bowiem właśnie na tym, że ciężko o brytyjskich kibicach napisać cokolwiek odkrywczego. Poza tym, to mimo to, że za kolebkę ruchu ultras uchodzą Włochy (o czym pisaliśmy już w niniejszym cyklu) - nie da się ukryć, że to właśnie na kibicach z Wysp Brytyjskich wzoruje się (choć w sumie lepiej napisać wzorowało się kiedyś, o czym szerzej później) zdecydowana większość kiboli na kontynencie.
Zapraszamy na kolejny raport z zagranicznych Trybun na Kibolach. W tym raporcie m.in. derby Mediolanu, Montevideo, pojedynek Lesinari vs. Manijaci i szlagier w Rosji.
W raporcie kibicowskim z ubiegłego tygodnia obok relacji z weekendowych rozgrywek ligowych - zaprezentowane zostaną również relacje z towarzyskich meczów międzypaństwowych, rozegranych w ubiegłą środę.




