Kiedy po południu 16 lipca do Czech dotarła informacja, że praska Sparta zmierzy się w 3. rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów z Mistrzem Polski – poznańskim Lechem, w Czechach rozpoczęła się prawdziwa spirala strachu. I to nie dlatego, że czeskie media obawiały się poznańskich piłkarzy. Emocje w Pradze wzbudzały głównie wieści o przyjeździe do stolicy Czech wielotysięcznej, dzikiej hordy chuliganów z Poznania chcącej plądrować, rozrabiać i niszczyć.
Czescy dziennikarze szybko zauważyli że temat będzie poczytny. Zaczęło się.







